Chorwacki piłkarz FC Barcelony, przebywający obecnie na wypożyczeniu w Sportingu Gijón, Alen Halilović powiedział w wywiadzie dla stacji radiowej Cadena SER, że Luis Enrique namówił go do pozostania w La Lidze. Trener miał przekonać go, iż jest to najlepsze miejsce do piłkarskiego rozwoju. Jako argument dodał również, że w tej lidze każdy może go zobaczyć, co na pewno zaprocentuje w przyszłości. Dzięki temu Alen zdecydował się na Sporting.
Chorwat przyznał również, że przed przejściem do Barcelony miał różne inne oferty. Możliwość gry u boku Messiego jednak zadecydowała i była kluczem w podjęciu decyzji przez młodego zawodnika. – Propozycja gry dla Barcelony była dla mnie zaskoczeniem. Miałem inne oferty, wtedy moja mama powiedziała mi: a Barça? Nie wahałem się, jestem fanem Messiego – wyjaśnił Halilović.
Następnie Chorwat opowiedział o swoim pierwszym spotkaniu z argentyńskim crackiem. – Byłem zszokowany, Messi jest na innym poziomie. Pierwszego dnia powiedział mi, że jeśli czegoś będę potrzebował, mam poprosić. To był szok, on jest najlepszy na świecie – skomentował Alen.
Zapytany o jego przygodę z Barceloną młody Chorwat zwrócił uwagę na wysoki poziom pracy na treningach. – Jestem pod wrażeniem trenerów klubowych i zawodników. Zaskoczyło mnie, ile się gra tu piłką. W Chorwacji gramy zdecydowanie rzadziej – zakończył rozmowę.
Komentarze (54)