Leo Messi potrzebował 16 minut w meczu z Atlético, aby wpisać się na listę strzelców i zadedykować bramkę swojemu nowonarodzonemu synowi Mateo.
Argentyński crack pojawił się na boisku w drugiej połowie spotkania. W 59. minucie zmienił Ivana Rakiticia, a już w 77. minucie mógł się cieszyć z bramki, która zapewniła jego drużynie zwycięstwo nad ekipą Diego Simeone. Tuż po tym jak odebrał gratulacje od kolegów, Messi w charakterystyczny sposób zadedykował bramkę swojemu synowi.
Komentarze (31)