Barcelona przyzwyczaja powoli kibiców do słabych początków spotkań. Poprzedni sezon rozpoczęła bardzo dobrze, niemalże nie tracąc bramek, jednak obecnie aż osiem z piętnastu meczów zaczęła od utraty gola. Wliczając dzisiejsze trafienie Eibaru, Barça jako pierwsza traciła bramkę w pięciu ligowych kolejkach (przeciwko Atlético, Celcie, Sevilli, Rayo i Eibarowi). To zmusza drużynę do gry pod presją czasu i w dwóch przypadkach doprowadziło do utraty punktów.
Sytuacja w pozostałych rozgrywkach wygląda podobnie. W Lidze Mistrzów na prowadzenie jako pierwszy wyszedł Bayer Leverkusen, w Superpucharze Europy - Sevilla, a w Superpucharze Hiszpanii - Athletic. Te słabe początki spotkań uwydatniają obecne problemy drużyny Luisa Enrique - kontuzje oraz sankcje transferowe. Bez dobrej ławki rezerwowych oraz Messiego brakuje możliwości wyeliminowania błędów w defensywie. W dzisiejszym meczu na ławce znaleźli się bowiem ter Stegen, Mathieu, Munir, Adriano, Vermaelen, Douglas i Gumbau.
Luis Suárez zdecydowanie odniósł się do tej sytuacji w swojej wypowiedzi po spotkaniu z Eibarem. - Znowu pierwsi straciliśmy gola i już czas, byśmy zmierzyli się z tym problemem - powiedział Urugwajczyk.
Komentarze (16)