Samardo Samuels jest bardzo zadowolony z nowego doświadczenia i zapewnia, że zespół dąży do wygrania wszystkiego w tym sezonie.
Samardo Samuels (Trelawny, Jamajka, 26 lat, 206 cm) stracił prawie sześć tygodni na początku sezonu po złamaniu palca prawej ręki, w tym pierwszy mecz ligowy, ale od tego czasu stał się ważną postacią dzięki dobrym występom, które spowodowały, że doceniają go kibice w Palau Blaugrana. Samuels przyszedł do Barçy z Armani Mediolan, gdzie spędził ostatnie dwa sezony. Samardo jest świadomy swojej roli w drużynie i akceptuje ją z przyjemnością.
Jak się czujesz po kontuzji?
Czuję się świetnie. W ciągu ostatnich kilku meczów w pełni zintegrowałem się z zespołem i jest to dobre dla mnie. Kiedy byłem poza grą, umierałem z niecierpliwości.
Jakie masz pierwsze wrażenia z pobytu w Barcelonie i nowego doświadczenia w swojej karierze?
Do tej pory jest doskonale, zawsze są jakieś rzeczy do zrobienia. Mogę wyjść na spacer z moim psem, jest dobra pogoda, w moim sąsiedztwie każdy jest przyjazny, tutejsze restauracje są spektakularne. Wszystko jest godne pochwały, a Barcelona to europejska Kalifornia.
Jak widzisz drużynę?
Zespół jest wielki. Co tydzień można zobaczyć, jak się poprawiamy, i to jest najlepsza rzecz, jaka może się zdarzyć. Na każdym treningu zyskujemy pewność siebie jako drużyna i lepiej się poznajemy, a to znajduje odzwierciedlenie w meczach, ponieważ na parkiet wychodzimy spokojni.
Co oznacza dla twojej kariery podpisanie kontraktu z Barçą?
Jest to duży krok. Byłem w Mediolanie, ale to jest coś innego, nie mogę prosić o nic więcej, to jest świetne uczucie.
Co najbardziej zwróciło twoją uwagę do tej pory w zespole?
Jedna rzecz, która uderzyła mnie, to pokora tych graczy. Każdego dnia przychodzą na trening i odkładają swoje ego na bok. Spójrz na Juana Carlosa Navarro. To jedna z największych legend w Europie, a każdego roku i każdego dnia przychodzi i pracuje tak ciężko jak nikt inny. To jest coś, co młody zawodnik jak ja docenia i obserwuje. Tego chcemy się uczyć.
W ostatnich meczach kibice oklaskiwali cię i byli tobą zafascynowani.
Spójrz na mnie, koszykówka jest przywilejem, każdego dnia o niej myślę. A to moja praca i to podwójny przywilej. Myślę, że mam obowiązek pokazać fanom moją pasję do koszykówki, żeby myśleli, że Samuels daje z siebie sto procent. Dawanie z siebie wszystkiego to zawsze mój pomysł na grę i kibice to doceniają.
W zeszłym sezonie zespół cierpiał w defensywie i zbiórkach i brakowało mu siły pod koszem, dlatego sprowadził ciebie. Jak się czujesz w tej roli?
To jest jedna z rzeczy, o której rozmawialiśmy z trenerami, i to jest właśnie to, co mogę wnieść do drużyny. Ten zespół nie potrzebuje mnie, aby zdobywać punkty czy robić wspaniałe rzeczy w ataku, ale mogę dać energię i intensywność za każdym razem, kiedy jestem na parkiecie, i nie ma dla mnie znaczenia, czy są to dwie minuty, czy więcej.
Przyszedłeś do tego klubu, aby zdobyć tytuły w tym sezonie?
Tak, jesteśmy do tego zdolni. Wygranie Euroligi z Milanem było naprawdę trudne, bo nie mieliśmy wystarczająco dużo talentu, aby to zrobić, a tutaj mamy Ante Tomicia, który jest najlepszym centrem w Europie, Juana Carlosa Navarro czy Carlosa Arroyo. To ogromna jakość i doświadczenie, które pozwala nam myśleć o Final Four. W tym sezonie mamy wszystko, co potrzebne do zrobienia tego i jest to świetna okazja. Postaramy się je wygrać.
Komentarze (2)