Dwunasty awans do fazy pucharowej z rzędu może stać się faktem już dziś, jeżeli Barcelona pokona BATE, a Roma zremisuje z Bayerem. Czwarta kolejka Ligi Mistrzów w grupie E zapowiada się bardzo emocjonująco, bo wszystkie zespoły mają jeszcze szanse wejść do grona szesnastu najlepszych drużyn w Europie.
W czwartej kolejce grupy E Barcelona podejmie na własnym boisku BATE Borysów i ma szansę zapewnić sobie dzisiaj awans do kolejnego etapu Ligi Mistrzów. Dwa tygodnie temu podopieczni Luisa Enrique wygrali w Borysowie 2:0 po golach Ivana Rakiticia i prowadzą w tabeli grupowej z siedmioma punktami. Rywale zza wschodniej granicy Polski są na przedostatnim miejscu z trzema oczkami i wciąż mają szansę na awans do kolejnej rundy. W przypadku triumfu nad BATE i remisu w drugim meczu grupy (Roma – Leverkusen) Barça będzie już pewna awansu do fazy pucharowej (po raz dwunasty z rzędu) i katalońskiemu zespołowi pozostanie jedynie walka o pierwsze miejsce.
Dla Białorusinów będzie to druga w historii wizyta na Camp Nou. Z poprzedniej nie mogli jednak wynieść pozytywnych wrażeń, gdyż Barcelona prowadzona przez Pepa Guardiolę rozgromiła ich 4:0. Co ciekawe jednego z goli w tym meczu strzelił znajdujący się ostatnio w wybitnej formie Sergi Roberto, dla którego było to debiutanckie trafienie w rozgrywkach Ligi Mistrzów (do siatki trafiali także Montoya i dwukrotnie Pedro). Statystyki wskazują, że dzisiaj również należy spodziewać się wygranej Barcelony. BATE z Hiszpanii nie zdołało wywieźć jeszcze ani jednego punktu, a w ostatnich trzynastu meczach wyjazdowych w fazie grupowej Champions League zwyciężyło tylko raz. Barcelona z kolei wygrała siedem ostatnich spotkań na własnym stadionie, a ostatnim z nich było zwycięstwo nad Bayerem Leverkusen 2:1.
Sentymentalnej podróży do stolicy Katalonii nie odbędzie dzisiaj Alaksandr Hleb, który reprezentował barwy FC Barcelony w latach 2008–2012, a aktualnie gra w zespole z Borysowa. W ostatnim meczu z Barceloną nie wystąpił i tym razem kontuzja biodra również wyklucza go z gry. Jest to jednak jedyna absencja w drużynie Alaksandra Jermakowicza i na pewno nie będzie to łatwy mecz dla Barcelony. O ile nikt nie stawia BATE w roli faworyta, tak piłkarze z białoruskiego zespołu na pewno będą walczyć do upadłego, bo szansa awansu do fazy pucharowej wciąż stoi otworem.
Z kolei dla Luisa Enrique dziś liczy się przede wszystkim zwycięstwo, niezależnie od wyniku. W ostatnich spotkaniach widać, że zespół gra coraz lepiej i z pewnością jednym z ważniejszych aspektów meczu będzie brak straconych goli, co w tym sezonie jest dużą bolączką Barcelony. Na szczęście w bardzo dobrej dyspozycji znajdują się piłkarze ofensywni, zwłaszcza Neymar i Luis Suárez, którzy strzelili czternaście goli w ostatnich siedmiu meczach. Początek spotkania o 20:45, transmisja na antenie CANAL+ Sport. Zapraszamy także do typowania wyniku meczu w naszej Lidze Typerów oraz udziału w Fantasy Champions League!
Komentarze (78)