Josep Maria Bartomeu udzielił wypowiedzi dla mediów po meczu z BATE Borysów. Prezydent klubu mówił m.in. o esteladach.
– Było do przewidzenia, że zobaczymy estelady na Camp Nou. Po nałożeniu sankcji normalnym jest, że socios chcą wyrazić się z pełną swobodą. Kibice zaprezentowali cywilną, przeprowadzoną w harmonii demonstrację, pokazując różne typy flag i udowadniając, że zachowujemy się znakomicie, a fani Barçy chcą być wolni – powiedział Josep Maria Bartomeu.
– To dobra wiadomość dla barcelonismo, że UEFA nie będzie nakładać kolejnych sankcji, dopóki nie zostanie rozpatrzone odwołanie. To znaczy, że wszystko jest robione dobrze. Trzeba być ostrożnym i nie sądzę, żeby odwołanie w UEFA było szybkie, ale zamierzamy iść, dokąd będzie trzeba, dopóki nie będzie szanowana wolność słowa socios i nie zostanie zmieniony artykuł 16 regulaminu UEFA – podkreślił prezydent FC Barcelony.
– UEFA wiedziała, że to był złożony mecz i publiczność skorzystała z wolności słowa i wspierała zespół. Obserwatorzy widzieli, że zachowanie widowni jest wspaniałe, i myślę, że wystawili dobrą ocenę – zaznaczył Bartomeu.
Prezydent Barçy wypowiedział się również na temat postawy zespołu Luisa Enrique. – Rozegraliśmy dobry mecz, zainkasowaliśmy trzy punkty i brakuje nam jednego do pierwszego miejsca w grupie, jednak widzieliśmy bardzo poważne spotkanie. Drużyna była odpowiedzialna, wszystkie trzy gole były piękne i publiczność dobrze się bawiła. Pod nieobecność Messiego Neymar i Suárez wzięli na siebie odpowiedzialność. Musimy być spokojni, ponieważ są zawodnicy, którzy pokazali, że jesteśmy w stanie iść do przodu – powiedział Josep Maria Bartomeu, który poruszył także problem kontuzji w zespole: – niemal co mecz ktoś doznaje urazu. Najważniejsze, aby w decydujących spotkaniach wszyscy byli dostępni i w formie. Mam nadzieję, że Rakitić szybko dojdzie do zdrowia. Również Rafinha, którego los dotknął najbardziej.
– Sergio Busquets przechodzi przez wspaniały moment, podobnie jak wszyscy piłkarze. Myślę, że jeszcze nie zobaczyliśmy najwyższego poziomu tego zespołu – zakończył Bartomeu.
Komentarze (4)