Luis Enrique przed meczem Barcelony z Villarrealem mówił o monitorowaniu sytuacji zawodników, którzy mogą powrócić do klubu z wypożyczeń, bądź też istnieje możliwość ich ponownego odkupienia. Jednym z nich jest Gerard Deulofeu, któremu bacznie przygląda się Robert Fernández. Dyrektor sportowy Barcelony rozmawiał z nim po meczu Evertonu z Sunderlandem 1 listopada. W tamtym spotkaniu Gerard zdobył gola i zaliczył asystę.
Skrzydłowy wrócił z Evertonu do Barcelony w czerwcu 2014 roku, ponieważ nowy trener Luis Enrique chciał go mieć w zespole. Mimo to, kilka tygodni później Enrique zmienił zdanie i Deulofeu wylądował na wypożyczeniu w Sevilli. Po jego zakończeniu ponownie trafił do Liverpoolu, gdzie w tym sezonie odnosi sukcesy, a jego talent rozwija się jak należy. W Premier League zdobył gola i sześć asyst, a w rozgrywkach League Cup dołożył kolejną bramkę i dwie asysty. Te dobre statystyki podsumowują jego niezłą formę, którą zaprezentował na oczach dyrektora sportowego Barçy właśnie w starciu z Sunderlandem. Ci, którzy nie obserwują futbolu angielskiego, mieli natomiast okazję zobaczyć go w akcji podczas spotkania hiszpańskiej młodzieżówki z Gruzją, w którym to zaliczył hattricka.
Deulofeu nie jest jedynym graczem obserwowanym bacznie przez Barcelonę. Monitorowana jest sytuacja Denisa Suáreza, z którym Fernández rozmawiał po spotkaniu Villarrealu z Dynamem Mińsk w Lidze Europy. Pomocnik rozegrał wówczas 67 minut, zaliczając w tym czasie asystę. W obecnym sezonie jego ogólny bilans prezentuje się następująco - 11 występów, 1 gol i 4 asysty.
W przypadku Cristiana Tello jeden z członków działu scoutingu, Lluis González, na żywo obserwował na Estadio de Dragao jego występ w Lidze Mistrzów. Skrzydłowy w tym sezonie pojawia się na boisku dość regularnie, choć nie zawsze ma miejsce w podstawowym składzie Porto. Pięciokrotnie wchodził na boisko z ławki rezerwowych, sześć razy rozpoczynał spotkania od pierwszych minut. Dwa gole i asysta, jakie udało mu się zdobyć, wyglądają mało efektownie, ale z pewnością wychowanek Barcelony będzie miał okazję poprawić ten dorobek.
Sytuacja Halilovicia stanowi natomiast najlepszy przykład kontrolowania przez Barcelonę piłkarzy, którzy mogą powrócić do klubu. Fernández oglądał go w spotkaniu Sporting - Granada, odbywając z nim rozmowę po zakończeniu meczu. Ponadto, Luis Enrique nie przegapił ani jednego spotkania z udziałem Chorwata, więc widać, że pokłada w nim spore nadzieje. Alen w tym sezonie ma na koncie dwa gole i trzy asysty w 10 występach w Primera División.
Odmienne są przypadki Martína Montoyi i Adamy Traoré. Pierwszy nie zagrał w tym sezonie ani minuty w barwach Nerazzurrich, natomiast drugi przez problemy z kontuzjami również nieczęsto ma okazję do występów w Aston Villi. W tym sezonie przebywał na murawie pierwszego zespołu jedynie przez 129 minut. Nie ma więc większego sensu specjalnie udawać się w podróż, licząc że pojawi się możliwość obserwowania ich na boisku.
Komentarze (27)