Sztab szkoleniowy Barcelony uważa, że aby zapewnić sukces na koniec sezonu, należy w styczniu sprowadzić do zespołu zawodnika ofensywnego. Budżet przeznaczony na transfery jest jednak znikomy.
Mimo to osoby odpowiedzialne w klubie za transfery przeszukują rynek w poszukiwaniu odpowiednich kandydatów. Celem jest znalezienie prawdziwej perełki, na kupno której Barçę byłoby stać. Robert Fernández i jego asystent Urbano Ortega spotkali się w ostatnim tygodniu z kilkoma agentami interesujących piłkarzy. Co do niektórych graczy poproszono o dodatkowo informacje, a z części na ten moment zrezygnowano. We wszystkich rozmowach tłumaczono jednak, jak delikatna jest sytuacja budżetowa Barçy w obecnym okresie, wskutek czego klub nie może wydać znacznej sumy pieniędzy na zakup piłkarza.
Celem jest sprowadzenie zawodnika bez ponoszenia praktycznie żadnych kosztów w tym momencie i zapłacenie za niego w czerwcu. Innymi słowy Barça postara się o wypożyczenie z obowiązkiem wykupienia lub transfer z płatnością odroczoną o sześć miesięcy. Prawda jest jednak taka, że stawiając takie warunki, trudno jest znaleźć piłkarza, który gwarantowałby odpowiedni poziom. Robert Fernández odbył już kilka rozmów z Luisem Enrique, lecz jak na razie nie ustalono żadnych konrektów. Klub będzie czekał, gdyż ma czas do stycznia, a być może w ostatniej chwili pojawi się jakaś okazja.
Komentarze (182)