Barcelona zainteresowana Marcosem Alonso

Dariusz Maruszczak

7 grudnia 2015, 19:01

Sport

40 komentarzy

Jednym z celów transferowych Barcelony na przyszły sezon ma być, zdaniem katalońskiej gazety Sport, lewy obrońca Fiorentiny Marcos Alonso.

Hiszpan błyszczy w barwach ekipy z Florencji, a jego uniwersalność nie przeszła niezauważona przez pion sportowy Barcelony. Alonso występuje z powodzeniem zarówno w roli wahadłowego skrzydłowego w systemie 3-5-2, jak i klasycznego lewego defensora przy ustawieniu 4-4-2, a na tym nie kończy się jego wszechstronność. Zawodnik wyróżnia się siłą fizyczną i umiejętnością skutecznej szarży na skrzydle. Jego podstawową zaletą w kwestiach finansowych jest natomiast fakt, że kontrakt z włoskim klubem wygasa mu w czerwcu przyszłego roku i może być wtedy do wyciągnięcia za darmo.

W ostatnich tygodniach przedstawiciele Barçy oglądali jego występy na żywo. Obserwacja tego gracza jest w toku i chociaż media podawały, że Duma Katalonii interesuje się także innymi zawodnikami Fiorentiny, to dziennik Sport uznał, że to Alonso jest głównym celem tych podróży. Sam piłkarz oraz Fiorentina zdają sobie sprawę z zainteresowania i z tego względu klub stara się od kilku tygodni przedłużyć wygasający kontrakt. Jeśli nie uda im się dojść do porozumienia, Barça będzie mogła sprowadzić Alonso za darmo.

Marcos Alonso jako piłkarz kształtował się w drużynach młodzieżowych Realu Madryt, ale jak wielu innych młodych graczy nie dostał szansy w zespole Królewskich i musiał odejść. Zakupił go Bolton za trzy miliony euro. W ciągu pierwszych dwóch sezonów na angielskich boiskach Alonso sporadycznie występował w Premier League, zaliczając łącznie tylko dziewięć spotkań. Do podstawowej jedenastki przebił się dopiero po spadku do Championship, gdzie pokazał swe walory ofensywne, zdobywając cztery gole i dwie asysty w 26 meczach. Po sezonie 2012/2013 trafił na zasadzie wolnego transferu do Fiorentiny, w której znów miał problemy z regularną grą. Postanowiono więc o powrocie Hiszpana do Anglii, na zasadzie wypożyczenia do Sunderlandu, gdzie Alonso był pierwszym wyborem trenera na lewej stronie obrony. Po półrocznym pobycie na Wyspach wrócił do Włoch, przebijając się do podstawowego składu Fiorentiny i rozgrywając w zeszłym sezonie 35 spotkań na wszystkich frontach. Obecny sezon jest dla niego jeszcze lepszy - już ma na koncie tyle samo bramek (2) i asyst (3) co w całych poprzednich rozgrywkach.

Jego największym fanem jest trener Paulo Sousa, który daje mu sporą swobodę na lewej stronie, choć wykorzystuje go również w innych rolach. Alonso może występować na środku pomocy i w roli stopera. Jego silną stroną jest zaangażowanie ofensywne, potrafi zarówno zdobyć bramkę, jak i wypracować ją partnerom. Progres, jaki zanotował ten zawodnik, jego cena i uniwersalność, a także zaangażowanie w grze, tak cenione przez Luisa Enrique, sprawiają że może on być dla Barcelony doskonałym nabytkiem.

Barça ma świadomość jego potencjału i zainteresowania ze strony innych wielkich zespołów europejskich. Marcos Alonso bardzo dobrze czuje się w Fiorentinie i docenia klub, który zainwestował w jego rozwój. Niewykluczone więc, że podpisze on kontrakt z klauzulą odejścia, aby ekipa z Florencji mogła na nim zarobić. Opcji w takiej sytuacji jest wiele, a Barcelona musi być czujna i odpowiednio reagować, jeśli chce ściągnąć Alonso do siebie.

Do gry o zawodnika może wejść również Real, którego Alonso jest wychowankiem. Królewscy zamierzają w styczniu zakupić nowego lewego obrońcę, ale Florentino Pérez ma nie być zwolennikiem gracza, który wcześniej odszedł z Madrytu niemal za darmo. Jeśli nic w tej sprawie się nie zmieni, prezydent wyda następne miliony na zawodnika z większym nazwiskiem, a Barcelona będzie miała wolną drogę do zatrudnienia Marcosa.

Przybycie Alonso najprawdopodobniej oznaczałoby odejście w czerwcu Adriano. Brazylijczyk może wypełnić swój kontrakt obowiązujący do czerwca 2017 roku, ale niewykluczone, że dojdzie do zakończenia współpracy już następnego lata. Adriano był bliski odejścia do Romy kilka miesięcy temu, ale liczył, że jakiś klub zagwarantuje mu dłuższą umowę. Alonso mógłby doskonale go zastąpić w roli zmiennika dla Jordiego Alby, przy tym odciążając w dowolnej chwili pomocników, a nawet stoperów, jak czynił to przecież Brazylijczyk.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze