Jedną z pilniejszych spraw na ten moment jest podpisanie umowy ze sponsorem, którego logo będzie widnieć na koszulkach. Przedłużenie kontraktu z Qatar Airways lub pozyskanie nowego sponsora jest ważne, by poinformować Nike, jaki logotyp należy umieścić na przodzie koszulki. Trzeba bowiem z wyprzedzeniem rozpocząć produkcję strojów na nowy sezon.
Jednakże priorytety zarządu zmieniają się z dnia na dzień. Jak informuje Mundo Deportivo, w tej chwili nie ma pośpiechu w negocjacjach z Qatar Airways – a przynajmniej takie wrażenie sprawia klub. Z drugiej strony rozmowy z Nike w sprawie przedłużenia umowy nabrały tempa i bardzo możliwe, że wkrótce podpisany zostanie nowy kontrakt – jeszcze przed rozwiązaniem kwestii nowego sponsora.
Nieznane są jeszcze szczegóły nowej umowy z Nike, jednak nie ulega wątpliwości, że powinna ona gwarantować Barcelonie dużo wysższe wpływy. Obecny pięcioletni kontrakt wszedł w życie 1 lipca 2008 roku z możliwością przedłużenia o kolejne pięć lat – z tej opcji skorzystano w styczniu 2011 roku, ustalając ostateczny temin wygaśnięcia na 30 czerwca 2018. Minimalne wpływy gwarantowane na sezon wynoszą 30 milionów euro – aktualizowane o wskaźnik inflacji. W ostatnim sezonie Barça otrzymała 33,1 miliona euro oraz dodatkowo 6,6 miliona euro za zdobycie trypletu. To kwoty, które oczywiście w dzisiejszych czasach wydają się śmieszne, biorąc pod uwagę globalne znaczenie Barcelony oraz to, jak często dzięki klubowi logo Nike pojawia się w telewizjach na całym świecie.
Spekuluje się, że klub oczekuje kwoty rzędu 100 milionów euro za sezon. Ostatecznie ta suma może być mniejsza, gdyż Barca chce odzyskać zarządzanie FCBotiga Megastore, którą corocznie odwiedza cztery miliony osób, oraz licencjonowanie produktów, które również od lat znajduje się w rękach Nike. To nie są tylko szczegóły, ale kwestie podstawowe do uzgodnienia. Istotne jednak jest, że rozmowy z amerykańską spółką nabrały tempa i można się spodziewać osiągnięcia porozumienia w krótkim terminie.
Komentarze (56)