Arda Turan był gościem programu „El Club de la Mitjanit" w Catalunya Radio. Pomocnik Barcelony wypowiedział się na temat swojego debiutu, okresu bez gry w piłkę oraz planów na ten sezon. Turek zadeklarował również, że jest wielkim fanem Iniesty.
- Jestem bardzo szczęśliwy, warto było czekać sześć miesięcy. Okres bez gry był bardzo trudny, tracisz rytm meczowy. Późniejsze odczucia zrekompensowały mi jednak to oczekiwanie, mógłbym znowu nie grać przez jakiś czas. Wszyscy mi pomagali, nigdy nie czułem się sam.
- Pierwszy mecz był trudny, denerwowałem się. Nie miałem zbytnich problemów z grą w piłkę, ale z grą w drużynie. Brakowało mi koordynacji i za mało biegałem. Na szczęście obok mnie byli najlepsi piłkarze świata i graliśmy u siebie, przed naszymi kibicami. Dlatego grało mi się bardzo dobrze.
- Messi jest najlepszy w historii już od czterech czy pięciu lat. Myślę, że po nim najlepszy będzie Neymar. Ale Messi jest nie z tego świata. Jest bardzo inteligentny na boisku i poza nim. Czasami za pomocą słowa czy dwóch opowiada żart. A dla mnie im mniej słów, tym lepiej!
- Iniesta od zawsze jest moim idolem. Czasami mówią mi, że jestem tylko trzy lata młodszy od niego, ale on jest moim wyznacznikiem i myślę, że dobrze wybrałem. Czasem mnie krytykują, bo za dużo podaję, a nie strzelam. Wtedy odpowiadam, że przykładem jest Iniesta. Wykonuje sztukę, a jego sztuka nie streszcza się w bramkach. Czasem grając przeciwko niemu, dawałem mu kopniaki i nie czułem się z tym dobrze.
- Moja prezentacja w Barcelonie była wyjątkowa. Ta koszulka miała znaczenie nie tylko dla mnie, również dla moich rodaków. Jestem dla nich przykładem i myślę, że mogę im udowodnić, że jeśli walczą o swoje marzenia, mogą je spełnić. Chcę być dobrym przykładem dla ludzi z mojego kraju.
- Kiedy wygrywasz dużo w pierwszym roku, drugi jest najtrudniejszy. Ale jest pewna szczególna motywacja – osiągnąć to, czego nie udało się nigdy wcześniej, i to nas motywuje. Chcemy zmienić historię futbolu. Luis Enrique również tego chce i nam o tym mówi. Bardzo go lubię, bo jest ogromnym pasjonatem.
- W tej koszulce i z tym herbem jasne, że chciałbym zdobyć bramkę przeciwko Realowi, ale najważniejsze jest dotrzeć do finału Ligi Mistrzów. To tytuł, którego nie mam, a który chciałbym zdobyć. Niech Messi dalej strzela bramki, a podniesiemy to trofeum. Jeśli będę miał okazję, będę walczył, by je zdobyć z tym klubem.
Komentarze (50)