Czas zakończyć nerwową rywalizację

Błażej Gwozdowski

13 stycznia 2016, 09:36

72 komentarze

RCD Espanyol

ESP

Herb RCD Espanyol

0:2

Herb RCD Espanyol

FC Barcelona

FCB

  • 32', 88' Munir El Haddadi 

Dzisiejszy wieczór na Cornellà-El Prat to przede wszystkim mecz o awans do kolejnej fazy Pucharu Króla. Podopieczni Luisa Enrique są w komfortowej sytuacji po wygranej 4:1 na Camp Nou, jednak o jakimkolwiek rozluźnieniu nie może być mowy. Tymczasem gracze Espanyolu, choć poważnie osłabieni, z pewnością potraktują dzisiejszą rywalizację ambicjonalnie.

Napięta atmosfera podczas derbów Barcelony to nic niezwykłego. Tegoroczna rywalizacja wkroczyła jednak na poziom, którego chyba nikt nie chciałby oglądać. Poczynając od zachowania Ardy, aż po nadepnięcie Leo Messiego przez Paua Lópeza – stopniowo odchodziliśmy od futbolu, a walka wcale nie kończyła się po zejściu do szatni. W takiej sytuacji wysokie zwycięstwo Barcelony zeszło na drugi plan. Dzisiejszy pojedynek może wyglądać podobnie i nawet szybkie rozstrzygnięcie całej rywalizacji nie będzie miało większego wpływu na zaangażowanie zawodników obu drużyn.

Espanyol poważnie osłabiony, Barça bez Suáreza

Bardzo agresywna gra spowodowała, że gospodarze dzisiejszego spotkania będą musieli radzić sobie bez dwóch kluczowych zawodników. Przede wszystkim nie wystąpi jeden z najlepszych zawodników Espanyolu w tym sezonie Hernán Pérez. Paragwajski skrzydłowy jest drugim strzelcem zespołu i jednocześnie, obok Asensio, najbardziej kreatywnym pomocnikiem. Bez niego siła ofensywna gospodarzy będzie zdecydowanie ograniczona. W środku pola zabraknie natomiast nieustępliwego Diopa, co w połączeniu z absencją Víctora Sáncheza znów wymusi na trenerach zmiany w zestawieniu środka pomocy.

Po stronie Barcelony sytuacja jest pod kontrolą. Co prawda zawieszony jest Luis Suárez, ale po zarejestrowaniu Ardy i Vidala zdecydowanie łatwiej będzie znaleźć optymalne rozwiązanie. W środku pola mogą wystąpić zarówno Rakitić i Iniesta, jak i Sergi Roberto, więc ewentualne przesunięcie Turana do ataku nie będzie problemem. Sytuacja w obronie to już wręcz kłopot bogactwa. Dobra forma Piqué i Mascherano i coraz lepsza dyspozycja Vermaelena to świetna wiadomość dla Enrique, a trochę gorsza dla Bartry, który wciąż nie doczekał się poważnej szansy. Z zespołem od pewnego czasu trenuje nawet ten, o którym wielu już zapomniało – Douglas. Jest dobrze.

Rozegrać kolejny dobry mecz

Czy mecz z Espanyolem to dobra okazja na dokonanie kilku rotacji? Tak, zwłaszcza biorąc pod uwagę terminarz. W kolejnych tygodniach podopiecznych Luisa Enrique czekają mecze z Athletikiem Bilbao, Málagą oraz Atlético. Niezależnie od decyzji trenerów, dzisiaj trzeba zagrać dobrze, intensywnie i potwierdzić dobrą formę. Niezwykła efektywność zawodników Diego Simeone oraz prezentujący się coraz lepiej Real będą bowiem naciskać i wahania formy mogą być bardzo kosztowne. Żeby sprostać nadchodzącym wyzwaniom, trenerzy muszą mieć do dyspozycji szeroką, ograną i pewną siebie kadrę, a tę buduje się zdecydowanie krocząc od zwycięstwa do zwycięstwa, w (niemal) każdym meczu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (72)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze