Luis Enrique: Oczywiście, że pamiętamy porażkę 0:4

Julia Cicha

16 stycznia 2016, 15:20

56 komentarzy

Na konferencji prasowej przed meczem z Athletikiem Bilbao Luis Enrique chwalił jutrzejszego rywala, opowiadał o wyzwaniach, które czekają jego drużynę w przyszłości, oraz nie odniósł się jednoznacznie do sankcji transferowej nałożonej na Real i Atlético Madryt.

Jaki będzie ten mecz z Athletikiem?
Będzie jak zwykle z tą drużyną, zero odpoczynku. Mecz będzie intensywny, ale jesteśmy przyzwyczajeni do grania z nimi, nawet kiedy trenowałem Celtę, wpadłem na nich w Pucharze Króla. Znamy się bardzo dobrze, więc spotkanie będzie skomplikowane. Skupimy się na tym meczu ligowym, który jest kluczowy, by dalej znajdować się na górze tabeli. Piłkarze wiedzą, co ich czeka, wiedzą, jaki to będzie wysiłek i jak wymagający jest rywal. Mecze z Athletikiem zawsze są motywujące.

Chce ci się ponownie grać trzy z czterech kolejnych meczów z tym samym zespołem?
Wszystko jedno, czy mi się chce, ale oczywiście, że tak. Podziwiam ich od wielu lat, są atrakcyjnym zespołem. Skupiamy się na spotkaniu ligowym, na pucharowy dwumecz przyjdzie jeszcze czas, będzie to zupełnie coś innego. Sytuacja jest podobna do tej z zeszłorocznego Superpucharu Hiszpanii.

Minęło niewiele dni nowego roku, ale zagraliście już sporo meczów. Zaskoczył cię jakiś aspekt gry Ardy i Vidala czy wszystko dzieje się tak łatwo, jak przewidywałeś?
Znają naszą ideę gry, bo trenowali i asymilowali się z zespołem. Zaskakująca może być ich umiejętność do przetrwania tych miesięcy i zaadaptowania się. Zauważam w ich grze progres, to logiczne, że po tylu miesiącach bez gry muszą złapać rytm. Oczywiście oczekuję od nich, by się rozwijali, ale takie oczekiwania mam wobec wszystkich piłkarzy.

W tym tygodniu klub zwolnił Cantalapiedrę, który zadebiutował u ciebie w pierwszej drużynie. Uważasz to za ważne wydarzenie? Żałujesz, że nie będziesz mógł korzystać z jego usług?
Przede wszystkim nie można zapominać, że Barça B także była poddana sankcji transferowej. Gdy tylko się skończyła, zaczęto podejmować decyzje. Znam je, ale ich nie podejmuję. Często oprócz czynników sportowych bierze się pod uwagę również te personalne. Jednak ja zajmuję się pierwszą drużyną, a Barçą B jej trener.

Jeśli nie pozyskacie żadnego piłkarza w tym okienku transferowym, będziesz czuł, że nie wzięto pod uwagę twojego zdania?
Nie. Klub wie, czego potrzebujemy, ale to nie działa w taki sposób, że jeśli chcę jakiegoś piłkarza, to muszę go mieć. Pozostaje kwestia ceny, która musi być rozsądna, oraz inne czynniki mające wpływ na transfer. Będę pracował dalej bez względu na to, co się stanie. Jeśli przyjdą zawodnicy, to mam nadzieję, że przydadzą się zespołowi, a jeśli nie przyjdą, to będziemy pracować tak, jak robiliśmy to do tej pory.

Przed wami trzy mecze z Athletikiem, wyjazd do Málagi, potem spotkanie z Atlético. Uważasz, że to największe wyzwanie od kiedy jesteś trenerem Barçy?
Nie, nie mogę tego ocenić. W zeszłym sezonie również mieliśmy serię wielu ważnych spotkań. Jeśli uda nam się awansować, to luty również będzie skomplikowany. Granie co trzy dni jest świetne, kiedy masz taką kadrę, jak ja teraz. Mam wiele możliwości wyboru. Zostały nam cztery miesiące rozgrywek i przed nami najpiękniejsze momenty sezonu. To dla nas bardzo stymulujące.

Uważasz, że Ardę, w porównaniu do Vidala, będzie kosztowało więcej odnalezienie właściwej pozycji na boisku?
Nie, dla mnie jego idelną pozycją jest środek pomocy. Może grać także na skrzydle, tak jak widzieliśmy w meczu pucharowym, ale w naszym systemie najlepiej pasuje na środku. Wielcy piłkarze, tacy jak Arda, nie mają z tym problemów, ewentualnie mogą mieć problemy z przyzwyczajeniem się do sposobu poruszania się kolegów, ale nie jest to nic, co nie przydarzałoby się innym. Uważam, że gra obecnie na bardzo dobrym poziomie.

Przepraszam, że pytam ponownie o Barçę B, ale to wpływa na pierwszą drużynę. Czy uważasz, że przeprowadzanie tylu zmian jest dobre? I czy przyjrzałeś się wszystkim piłkarzom, którzy odeszli?
Nie podejmuję tam decyzji, trenuję pierwszą drużynę. Oczywiście, że im więcej mają dobrych piłkarzy, tym lepiej dla mnie, bo będę mógł na nich liczyć wtedy, kiedy będę tego potrzebował. Sytuacja jest trudna, bo nie dość, że rok temu spadliśmy do niższej ligi, to jeszcze teraz znajdujemy się w strefie spadkowej i chcemy uniknąć spadku. Oczywiście nadrzędnym celem powinien być awans do Segunda División A, bo tam rywalizuje się na prawdziwym poziomie. Na razie myślę, że postępują dobrze, powinni uniknąć spadku i pracować dalej.

Zauważasz jakieś zalety grania trzech spotkań z tą samą drużyną w tak krótkim czasie?
Mówiłem już, że tego nie lubię, ale nie jest to ta sama drużyna. Takie rzeczy się zdarzają, nigdy nie wiadomo, co przyniesie kalendarz. Athletic to drużyna, która przeszkodziła nam w zdobyciu sześciu trofeów, więc zarówno my, jak i oni znajdziemy motywację. To jedna z niewielu ekip, które, tak jak Celta, z nami wygrały. Trenerzy są od tego, by piłkarze dawali z siebie wszystko. Jeśli pytasz mnie osobiście, to wolałbym trafić na inną drużynę. Jednak teraz zajmę się przygotowaniem do meczów.

Co sądzisz o Valverde? Oczekujesz jakiejś niespodzianki z jego strony?
To wspaniały trener, który udowodnił to także za granicą, lubi dobry futbol, jest kompletny. Podoba mi się styl gry jego drużyny, jest podobny do naszego, choć istnieją pewne różnice. Oczekuję wszystkiego. Athletic jest wierny swojemu stylowi gry, a jednak w finale Pucharu Króla spróbował zaskoczyć nas akcjami indywidualnymi. Jestem otwarty na możliwości i cieszę się z tego wyzwania.

Wykorzystujesz porażkę 0:4 jako przykład do uniknięcia tych samych błędów czy uważasz, że to było jednorazowe wydarzenie?
To był wyjątkowy mecz. Athletic wygrał zdecydowanie, ale na to spotkanie wpłynęło wiele czynników. Dopiero co wróciliśmy z Tbilisi, gdzie zagraliśmy ciężki mecz, wstawaliśmy bardzo wcześnie, a później zostały nam tylko dwa dni na treningi. Oczywiście, że powtarzaliśmy to spotkanie. Przegrywając 0:1, mieliśmy okazje na wyrównanie, ale później straciliśmy trzy bramki w, myślę, ostatnich 20 minutach. Wszyscy pamiętamy ten mecz, tak jak inne, które z nimi rozegraliśmy. Wiemy, że nie będzie łatwo, bo są kompletnym i dobrze prowadzonym zespołem. Wiedzą, co muszą robić w każdym momencie gry, radzą sobie z piłką i bez niej. Wiedzą, jak nas zatrzymać, ale my również wiele razy z nimi wygrywaliśmy. Celem jest ponowne zagranie na wysokim poziomie.

Czy jest możliwe, że ponownie zagracie taktyką, którą zastosowałeś w ostatnim spotkaniu pucharowym?
Tak, oczywiście. W spotkaniu takim jak z Espanyolem chcieliśmy wprowadzić zmiany, stwarzać okazje, zyskiwać przewagę i odnajdywać na boisku naszego najlepszego piłkarza Leo Messiego. To przydatne, kiedy mamy piłkę, ale także, gdy jej nie mamy, bo łatwiej jest wywierać pressing. Możemy tak grać, dlaczego nie?

Jak się czuje Mathieu? Będzie mógł zagrać w pierwszym spotkaniu Pucharu Króla?
Ma się dobrze, odczuwa jedynie skutki poprzedniego meczu. Mam nadzieję, że będzie mógł grać.

Biorąc pod uwagę, że obecnie drużyny kupują piłkarzy za wielkie pieniądze, co sądzisz o tym, że Athletic wciąż może liczyć na wychowanków i mimo to rywalizować z najlepszymi?
Uważam to za świetne, choć wyjątkowe rozwiązanie. Pokazuje ich kulturę. Jak mówiłem, jestem fanem Athleticu ze względu na wierność swojej grze, wizji sportowej oraz kibicom. Lubię futbol z północy Hiszpanii, ponieważ stamtąd pochodzę. To, co robią, jest niemal utopijne, stwarza problemy innym ekipom.

Neymar ponownie zagra z Athletikiem po wydarzeniach z zeszłorocznego finału Pucharu Króla. Dasz mu jakąś radę?
Powiem mu, żeby dalej cieszył się futbolem. Nikogo już nie dziwi, że Neymar wykonuje sztuczki techniczne, wszyscy go znają. On tak traktuje piłkę nożną, nie chodzi tu o upokarzanie kogokolwiek. Nie ma w tym nic obraźliwego i jeśli denerwuje to jakiegoś piłkarza, rozumiem, każdy ma swoje zdanie, ale nie jest to żadną wymówką. Każdy, kto spróbuje go zatrzymać w nieprzepisowy sposób, zostanie ukarany przez sędziego.

Athletic przyjeżdża na Camp Nou bez Raúla Garcíi i Aduriza.
To problem dla ich trenera, są podstawowymi piłkarzami w ataku. Szkoda, że García doznał kontuzji. Jeśli chodzi o Aduriza, to pauzuje za kartki, więc później będzie mógł grać. Mają jednak piłkarzy, którzy mogą ich zastąpić. Grali już z nami w różnym składzie, zawsze robili to zespołowo.

Czy jest możliwość, że któryś z piłkarzy odejdzie z klubu?
Zawsze istnieje taka możliwość. Jeśli nikogo nie pozyskamy, to wolałbym, by również nikt nie odchodził, jednak jest to kwestia indywidualna.

Pamiętam, że przed meczem z Deportivo powiedziałeś, że nie boisz się rywala, ale masz do niego szacunek. Pamiętasz tamtą sytuację? Jest podobna do obecnej? I czy boisz się gry powietrznej Athleticu, ponieważ z dziesięciu drużyn, które korzystają z niej najwięcej, dziewięć jest z Niemiec, a dziesiątą jest właśnie Athletic?
Niczego mi to nie przypomina, bo okoliczności są odmienne. Nie znałem tej statystyki, ale jutro nie zagrają dwaj piłkarze, którzy najlepiej z nich wszystkich grają w powietrzu.

Chciałem spytać o Marca Bartrę. Jak trenuje i co musi poprawić?
Jestem zadowolony z jego treningu, ale niestety musi poczekać, by dostać swoje minuty na boisku. Musi się poprawiać tak jak wszyscy piłkarze, a jeśli mam do niego osobiste uwagi, to nie ujawniam ich publicznie. Znam Marca od wielu lat i jest on świadomy, czego potrzebuje obrońca Barcelony. Niech trenuje dalej tak, jak to robił, nie mam do niego uwag. Musi czekać na swoją szansę

Co myślisz o zakazie transferowym dla Realu i Atlético? Czy wg ciebie wpływa to na szkółki? Często zdarza się, że piłkarze mogliby w nich grać w dużo lepszych warunkach niż u siebie w domu.
Myślę to samo co przed wygaśnięciem sankcji dla Barçy. Nie pamiętam, co powiedziałem wcześniej, sprawdźcie.

Atlético i Real mają wzór do naśladowanie, jeśli chodzi o poradzenie sobie z zakazem transferowym, ponieważ wam wyszło to bardzo dobrze. Co było kluczem?
Nie wiem, bo myślę, że nie istnieje jeden czynnik, który na to wpływa. Sprawa jest złożona.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (56)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze