W futbolu mówi się, że to, co dzieje się na boisku, zostaje na boisku. Jednak czasem dochodzi na nim do takich wydarzeń, że jak najbardziej zasługują one na to, aby cały świat mógł je poznać i docenić. Do takiego wydarzenia doszło właśnie wczoraj podczas meczu Barçy z Atlético.
Trzeba pamiętać, że taki pojedynek jak wczoraj powoduje, że gracze są wyjątkowo „zatraceni” w spotkaniu, dlatego też to, co stało się w 71. minucie tego meczu, zasługuje na jeszcze większe wyróżnienie. Podczas jednego z zagrań kontuzji lewego kolana doznał Augusto Fernández. Sam zawodnik bardzo szybko zdał sobie sprawę z powagi urazu, dlatego poprosił o zmianę. Lekarz Atlético potwierdził przeczucia piłkarza i poprosił o to, aby na murawie pojawił się specjalny wóz, który jest przeznaczony do przewożenia kontuzjowanych graczy.
Kiedy Augusto znajdował się na noszach i był zwożony z placu gry, zbliżył się do niego jego rodak, a zarazem zawodnik drużyny przeciwnej Javier Mascherano. El Jefecito zdawał sobie sprawę z tego, w jak złym momencie znajduje się piłkarz Atlético, dlatego ucałował go czule w czoło, aby okazać swoje wsparcie.
Na takie zachowanie Javiera Mascherano można zareagować jedynie słowem „szacunek”!
Komentarze (65)