Barça pokonała Andorę po wyrównanym meczu w Palau Blaugrana. Udany początek ostatniej kwarty i dobra gra Ribasa i Perperoglou zdecydowały o końcowym wyniku.
Barcelona musiała się sporo natrudzić, aby pokonać MoraBanc Andorę. Drużyna Xaviego Pascuala miała jednak w swoich szeregach Paua Ribasa i Stratosa Perperoglou, którzy byli najlepszymi zawodnikami i kluczem do zwycięstwa.
Gracze Xaviego Pascuala od początku musieli być skoncentrowani ze względu na skuteczność Andory, która dyktowała tempo meczu i prowadziła na tablicy wyników. Różnica jednak była minimalna. Drużyna Juana Peñarroya prezentowała doskonały ruch piłki i selekcje rzutową, na co Barça nie mogła odpowiednio zareagować.
Rozwiązaniem była gra Samuelsa i Doellmana, którzy mieli być odpowiedzią na skuteczną grę przeciwnika (10/17 w rzutach z gry) w pierwszej kwarcie. Stojanovski i Shermadini byli najlepszymi zawodnikami po stronie gości, na których zatrzymanie nie mogła znaleźć sposobu Barca.
Gracze Barçy zareagowali i byli w stanie ograniczyć tempo gry i skuteczność gości. Na parkiecie dobrze prezentował się Markus Eriksson i gospodarze objęli prowadzenie tablicy wyników (31:29). Jednak Andora skoncentrowała swoją grę na swoim najlepszym zawodniku Shermadinim. Skrzydłowy był kluczem do utrzymania swojego zespołu w grze sprawiając dużo problemów graczom Xaviego Pascuala.
Po wznowieniu gry Barçy udało się przejąć kontrolę nad meczem, jednak goście cały czas trzymali się bardzo blisko. Skuteczność Juana Carlosa Navarro i Pau Ribasa była kluczowa, aby utrzymać przewagę. Andora jednak szybko wróciła na prowadzenie (52:53). Gdy wydawało się, że drużyna Xaviego Pascuala powoli opanowuje sytuację na parkiecie, to Schreiner trafił trójkę w ostatniej sekundzie i przed ostatnią kwartą wynik był sprawą otwartą (60:58).
Ostatnia kwarta zapowiadała emocje. Barça lepiej rozpoczęła i przybliżyła się do zwycięstwa osiągając największą różnicę w meczu (67:60). Zawodnicy Xaviego Pascuala lepiej znosili sytuację na parkiecie czego dowodem była osiągnięta przewaga.
Na ostatnich etapach meczu MoraBanc Andora podjęła jeszcze próbę i wykorzystała błędy gospodarzy (82:79) i Xavi Pascual zmuszony był wziąć czas, aby uspokoić sytuację i utrzymać przewagę, której wypracowanie sporo kosztowało cały zespół.
Wygrana utrzymuje Barçę na drugim miejsce w Lidze Endesa na niecałe dwa tygodnie przed rozpoczęciem Copa del Rey w Galicji.
84 - FC Barcelona Lassa (21+14+25+24): Satoransky (4 p., 5 as.), Navarro (9 p., 5 as.), Perperoglou (17 p., 3/4 za trzy), Doellman (10 p., 5/9 za dwa), Samuels (4) -pierwsza piątka-, Ribas (17 p., 3/6 za trzy), Lawal (4 p., 7 zb.), Vezenkov (8), Eriksson (5), Oleson (-) i Tomić (6 p., 8 zb.).
79 - MoraBanc Andorra (25+10+23+21): Sada (6), Stojanovski (9), Betinho (13), Bogdanović (8), Shermadini (17) -pierwsza piątka-, Schreiner (13), Pino (-), Clark (7), Jones (6) i Navarro (-).
Skrót meczu:
Komentarze (0)