Marc Bartra najprawdopodobniej zagra jutro na Mestalla od pierwszej minuty, po dwóch miesiącach od jego ostatniego występu w pierwszej jedenastce. Miało to miejsce w nieistotnym spotkaniu ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, 9 grudnia w Leverkusen. Brak gry sprawił, że obrońca zaczął planować swoją przyszłość poza Camp Nou od przyszłego sezonu.
Kontrakt Bartry wygasa w 2017. W zeszłym roku zawodnik zdecydował się zostać w klubie i walczyć o miejsce w pierwszym składzie, jednak jego sytuacja nie poprawiła się od tamtego czasu. Wręcz przeciwnie. Bartra jest ostatni w rankingu środkowych obrońców (951 minut) i to mimo faktu, że Thomas Vermaelen (1108 minut) był kontuzjowany przez ponad miesiąc na początku sezonu. Hiszpan trenuje, ale z pewnością zauważył, że nie załapuje się na rotacje w składzie, mimo że Barça gra dwa razy w tygodniu, w lidze i pucharach.
Bartra wie, że brak minut na boisku może mieć wpływ na jego występ w Mistrzostwach Europy we Francji. Wyjściem wydawał się zimowy transfer, ale piłkarz nie znalazł odpowiedniej oferty, biorąc pod uwagę, że plany klubów, a także trenerzy, mogą się zmienić za poł roku. Jego klauzula odejścia wynosi 25 milionów euro, ale zmniejszy się o około połowę, jeśli w dalszym ciągu nie będzie grał. Bartra rezygnuje ze swojego marzenia gry w Barcelonie, która, jeśli ten zdecyduje się odejść, rozważy opcję transferu z możliwością odkupienia zawodnika.
Komentarze (39)