Arsène Wenger nie liczy na powrót kontuzjowanych Jacka Wilshere'a i Santiego Cazorli na mecz z Barçą w 1/8 finału Ligi Mistrzów, który odbędzie się 23 lutego.
Cazorla doznał kontuzji w meczu z Norwich City w listopadzie, podczas gdy Wilshere nie gra od sierpnia, kiedy to nabawił się urazu na treningu przed spotkaniem o Tarczę Wspólnoty. - Nie będę mógł liczyć na Wilshere'a i Cazorlę w najbliższych tygodniach - powiedział Wenger. Na skład angielskiej drużyny trzeba będzie jednak jeszcze poczekać, bo trener Arsenalu od dawna planuje spotkanie z Barçą.
Z drugiej strony Francuz jest optymistą, jeśli chodzi o Welbecka, który 5 lutego zagrał w spotkaniu drużyny do lat 21 i "jest zdrowy, obecnie musi tylko odzyskać rytm meczowy".
W ten weekend Arsenal zmierzy się z liderem Premier League Leicester, a Wenger wychwalał trenera rywali, przypominając jego poprzednie przygody z Parmą, Chelsea i Atlético. - Cieszę się, że dobrze mu idzie. Ranieri zawsze wykonywał kawał dobrej roboty tam, gdzie był.
Trener Arsenalu uważa, że dzięki dobrym rezultatom, m.in. w spotkaniu z Manchesterem City, "piłkarze Leicester są pewni swojej jakości. Zaufanie trenera do zawodników wzrosło". Odnośnie drogi do mistrzostwa Anglii wyjaśnił: - uważam, że została jeszcze długa droga, ale Leicester znajduje się na bardzo dobrej pozycji.
Lider Premier League ma na koncie 53 punkty, natomiast Arsenal jest trzeci - podobnie jak Tottenham zgromadził 48 punktów.
Komentarze (22)