Carlos Arroyo: Nie możemy wyjść na parkiet i grać jak roboty

Tomek Jędrzycki

18 lutego 2016, 18:10

Mundo Deportivo

Brak komentarzy

Po siedmiu tygodniach przerwy z powodu kontuzji ścięgna udowego, Carlos Arroyo jest gotowy do pierwszej dużej imprezy sezonu.

Po siedmiu tygodniach nieobecności z powodu kontuzji uda, Carlos Arroyo wraca do gry gotowy na pierwsze duże wydarzenie sezonu. Barça odzyska dzięki temu odrobinę magii podczas tej ważnej imprezy, która rozpoczyna się w La Coruñii.

Jak nastroje przed Pucharem?

Wiemy, że jest to bardzo prestiżowy i ważny turniej i jesteśmy przygotowani do niego. Rozmawialiśmy o tym, a teraz mamy nadzieję wykonać dobrą robotę.

To będą cztery intensywne dni.

Tak i jesteśmy przygotowani do tego. Każdy jest spokojny i rozumie zobowiązania wynikającego z sytuacji.

Sezon zaczyna się od teraz?

Nie, już rozpoczął się dawno. Myślę, że mamy dobrą kampanię, radziliśmy sobie w skomplikowanych sytuacjach, ale nadal możemy robić ważne rzeczy. Najwyższy poziom przed nami.

Czy Puchar będzie bardzo wyrównany?

Nie widzę faworyta. Musimy podejść z czystym umysłem. Jest tu wysoki poziom turnieju, mamy nadzieję, że wygramy.

W rozgrywkach z takimi emocjami i napięciem jak Puchar, jest miejsce na wyobraźnię w tworzeniu gry?

Zawsze. Dziś, jeśli nie jesteś dobrym kreatorem, to jesteś w trudnej sytuacji, trzeba więcej pracować bez piłki, ale jesteś znacznie ograniczony. Zawsze lubiłem tworzenie gry, dostawanie się pod kosz, aby stworzyć sytuacje dla moich kolegów z drużyny. Mając tak wiele zespołów znających twój system gry nie możemy wyjść na parkiet grając jak roboty. Trzeba czytać grę i znajdować najlepsze zawsze opcje.

W klubie masz swobodę, która jest ci potrzebna, aby dobrze grać?

Tak, Xavi dobrze się ze mną rozumie i jest elastyczny. Powiedział mi żebym był sobą. Jednocześnie, mam rozumieć, że istnieje system i muszę prowadzić drużynę według systemu. Musimy być skupieni na realizacji swoich planów.

Osobiście, jak się czujesz po urazie?

Czułem się dobrze w niedzielę. Plan był taki, aby wrócić powoli i na szczęście udało się zakończyć mecz z dobrym odczuciem. Mam nadzieję, że tak będzie w dalszym ciągu. Sztab wykonał świetną robotę i dzięki temu wróciłem do pracy z moimi kolegami, aby im pomóc.

Trudno było czekać?

W moim wieku pewne rzeczy są łatwiejsze i rozumiem, że jest to proces. Gdybym miał 20 czy 21 lat, to z pewnością byłbym sfrustrowany. Zasadniczo, to zespół dał mi taki spokój.

Jak widzisz zespół z zewnątrz?

Dużo się nauczyłem. Rozmawialiśmy co moglibyśmy zrobić lepiej, jak pokryć czy znaleźć przestrzenie na parkiecie, jak poprawić ruch piłki, jak podejmować dobre decyzje czy jak poprawić komunikację w obronie. Kontuzja Lawala boli, ponieważ istnieje niewielu graczy, którzy robią takie rzeczy jak on. Pasję z jaką gra musimy pokryć wszyscy razem.

Ważne jest, aby przykryć te braki?

Niezwykle ważne. Wierzę, że sukcesem jest bycie zdrowym. Mamy elastyczną drużynę i dużo broni, ale on ma w sobie dużo pasji i jego energia jest zaraźliwa. Gra świetnie nad obręczą i pokrywa wiele stref. To ważny element, ale mamy graczy, którzy rozumieją zobowiązania i wypełnią te braki.

Ten tytuł może być ważnym prognostykiem w sezonie?

Wszystko zależy od nas. Cokolwiek się stanie, wciąż będzie długi sezon i będą inne cele do osiągnięcia. Jeśli zachowamy zdrowie i rozsądek, to możemy osiągnąć wiele pięknych rzeczy.

Jak ocenisz ćwierćfinał z Bilbao?

Jest to zespół, który ma wiele różnych rozwiązań w defensywie, który zmusza cię do ciągłego myślenia. Mają zawodników z możliwością zmiany gry. Mamy nadzieję, że zagramy swoje i utrudnimy im zadanie.

Można się odnieść w tym przypadku do rozgrywek w lidze?

Mamy bilans 0-0, każdy zaczyna tak samo w Pucharze. Liczby nie są takie same w obu rozgrywkach. Jest to turniej, w którym każdy może zadziwić i wszyscy będą chętni i zmotywowani. Nie możemy patrzeć na jakiekolwiek rekordy z ligi, bo jeśli przegrasz to jedziesz do domu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze