Drużyna Xaviego Pascuala nie była w stanie pokonać Bilbao i szybko pożegnała się z Pucharem Króla po wyrównanym meczu. Katalończykom zabrakło szczęścia w końcówce, kiedy na trzy sekundy przed końcem Ante Tomić nie wykorzystał rzutu wolnego, który mógł doprowadzić do dogrywki.
Barça została wyeliminowana w ćwierćfinale Copa del Rey po porażce z Bilbao 72:73. Mecz był bardzo wyrównany, choć Baskowie prawie zawsze byli na minimalnym prowadzeniu. W ostatnim okresie graczom Barçy udało się wyjść na prowadzenie, ale na końcowym odcinku stracili zwycięstwo. Ante Tomić mógł doprowadzić do dogrywki w ostatnich sekundach, ale nie trafił rzutu wolnego.
FC Barcelona podchodziła do meczu ćwierćfinałowego, wiedząc, że nie będzie on łatwy. W tym sezonie obie drużyny spotkały się już raz w Lidze Endesa i Barça musiała sporo wycierpieć, aby odnieść zwycięstwo w Palau Blaugrana. Ponadto w 2008 roku, w jedynym starciu Azulgrany z Bilbao w Pucharze Króla, triumfowali Baskowie. Tak więc zgodnie z oczekiwaniami spotkanie było intensywne z obu stron i na wczesnym etapie meczu to rywale mieli lepszą skuteczność, zwłaszcza Hervelle, który zdobył 11 punktów z pierwszych 13 całego zespołu. Jednak odpowiedź Navarro i Olesona za trzy zbliżyła Barçę do rywala (12:13 min. 8). Drużyna Sito Alonso grała szybką koszykówkę i dzięki doświadczeniu prowadziła po pierwszej kwarcie 20:18.
W drugiej kwarcie zawodnicy Barçy grali lepiej, ale nadal nie udało im się wyjść na prowadzenie. Doellman i Arroyo byli kluczowi w tym okresie, ale Baskowie mieli przewagę na dystansie. Mumbrú trafił trójkę, która pomogła Baskom osiągnąć największą przewagę (30:38, min. 17). Samuels zdobywał punkty z "pomalowanego", ale nie trafiał rzutów wolnych, co było jednym z aspektów gry, w którym zespół nie miał najlepszego dnia (13/22). Barça jednak zareagowała dobrą współpracą na linii Arroyo-Doellman. Punkty rozgrywającego z Portoryko w ostatniej akcji ustaliły wynik do przerwy na 37:40.
Wizyta w szatni dobrze podziałała na drużynę Xaviego Pascuala, która wyszła na parkiet w pełni skoncentrowana. Dwie kolejne trójki Satoranskyego i Perperoglou dały po raz pierwszy prowadzenie w całym meczu (43:42 min. 21), jednak Alex Rouff, najlepszy strzelec (18 punktów), utrzymywał Bilbao w grze. Oleson trafił z dystansu, a Pau Ribas zdobył punkty po penetracji, jednak Baskowie trójką wyrównali wynik na koniec trzeciej kwarty (55:55).
Podobnie jak w poprzednich kwartach, w czwartej odsłonie gra nadal była wyrównana. Rouff cały czas był skuteczny, ale Oleson zareagował rzutem zza linii 6,75 m (63:62 min. 35). Obie drużyny miały problemy po obu stronach parkietu, lecz Baskowie osiągnęli przewagę pięciu punktów zaledwie 40 sekund przed końcem. Kiedy wszystko wydawało się stracone, pojawił się Oleson, najlepszy strzelec (14 punktów), trafiając ważną trójkę i zmniejszając stratę do dwóch punktów (71:73, min. 39). Na trzy sekundy przed końcem za przewinienie niesportowe Tomić miał dwa rzuty wolne, a Barça dodatkowo piłkę z boku, jednak Chorwat trafił tylko pierwszy rzut, a akcja nie przyniosła punktów, co ostatecznie przekreśliło szansę na awans do półfinału.
FC Barcelona Lassa 72,
Dominion Bilbao 73,
FC Barcelona Lassa (18+19+18+17): Satoransky (5), Navarro (6), Perperoglou (6), Doellman (11 p., 5/8 za dwa, 8 zb.), Tomić (8 p., 4 zb.) – pierwsza piątka – Abrines (2), Ribas (9 p., 3/6 za dwa, 3 zb.), Samuels (5), Oleson (14 p., 4/6 za trzy), Vezenkov (2) i Arroyo (4).
Dominion Bilbao (20+20+15+18): Hannah (6), Bertans (3), Mumbrú (12), Hervelle (15), Bogris (8) – pierwsza piątka – Suárez (3), López (3), Ruoff (18), López (3), Mendía i Slezas.
Komentarze (0)