Marc Bartra nie ma zbyt wielkich szans na grę w Barcelonie Luisa Enrique. Katalończyk stał się piątym środkowym obrońcą i zazwyczaj jest wpuszczany na końcówki spotkań lub występuje w mało istotnych meczach.
Zawodnik zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji, ale na razie zaciska zęby i pracuje. To jasne, że jest niezadowolony z pozycji w zespole, lecz po tym, jak zarząd i sztab szkoleniowy nie zgodzili się na jego transfer zimą, musi wytrzymać do końca sezonu. Wtedy dopiero zadecyduje, czy zostanie w klubie, czy też poszuka nowego pracodawcy. Jego agenci i doradcy, w tym Carles Puyol, sugerują mu, by zachował spokój i nie śpieszył się z podjęciem decyzji, z drugiej jednak strony piłkarz ma świadomość, że przez brak regularnej gry może nie pojechać na EURO 2016.
Manchester United, widząc, w jakiej sytuacji znajduje się Bartra, zainteresował się możliwością sprowadzenia go w letnim oknie transferowym. Według informacji włoskich dziennikarzy, które odbiły się szerokim echem w Anglii, Czerwone Diabły są skłonne zapłacić za niego 12 milionów euro. Kontrakt Bartry obowiązuje do 30 czerwca 2017 roku, jednak nie wygląda na to, że go wypełni, jeśli sytuacja będzie wyglądać tak jak obecnie.
Komentarze (48)