Nolito w końcu przerwał milczenie i na ostatniej konferencji prasowej ze zniecierpliwieniem wypowiedział się na temat swojej przyszłości i plotek, które nieustannie łączyły jego osobę z FC Barceloną.
– Mam kontrakt z Celtą. Przeszkadzało mi to, że mówiło się wiele nieprawdziwych rzeczy. Ludzie mówili, że doznałem kontuzji w umyślny sposób, że symuluję, że Celta ma mnie ukarać, wiele nieprawdziwych rzeczy – powiedział wyraźnie zirytowany Hiszpan, któremu zarzucano chęć wymuszenia transferu do Barçy.
– Nawet moja matka dzwoniła do mnie i mnie wypytywała. Odpowiadałem jej, że ja poświęcam się grze i trenowaniu. Jeżeli któregoś dnia odejdę z Celty, będę pierwszym, który o tym powie. Ja niczym tutaj nie rządzę – kontynuował były gracz Barçy.
– Z moją kontuzją było tak jak z kreskówkami Kapitana Tsubasy, gdzie dawano pięć odcinków, aby w końcu dojść do bramki. Z moją kontuzją było tak samo. W sobotę mogłem zagrać 20 minut, w następną tak samo… Dotyczyło to niemocy, źle przez to przechodziłem, jednak któregoś dnia publiczność zgotowała mi owację, przez co poczułem się szczęśliwy i zadowolony z minut, które rozegrałem – zakończył Nolito.
Komentarze (38)