W środę FC Barcelona zmierzy się w rewanżowym pojedynku 1/8 finału Ligi Mistrzów z Arsenalem. Na Camp Nou panuje świetny nastrój, spowodowany passą 37 spotkań bez porażki oraz wynikiem pierwszego meczu, wygranego przez Barçę 2:0.
Niemniej jednak były piłkarz The Gunners Thomas Vermaelen ostrzega przed uznawaniem dwumeczu za rozstrzygnięty. - Wiadomo, że jesteśmy faworytami, ale Arsenal nie ułatwi nam sprawy, w Londynie postawił trudne warunki i tak samo zrobi w Barcelonie - zapewnia piłkarz w wywiadzie dla oficjalnych klubowych mediów.
- Kiedy byłem zawodnikiem Arsenalu, zdarzyło się to nam parę razy, przegraliśmy u siebie z Bayernem, ale kiedy pojechaliśmy do Monachium, wygraliśmy i byliśmy o krok od awansu. Nigdy nie możesz uznawać Arsenalu za pokonanego, bo później bardzo utrudni ci życie - podkreślił Vermaelen. Stoper zapewnia również, że Barça nie będzie kalkulować: - mamy przewagę, ale dążymy do zwycięstwa.
Odnośnie mocnych stron rywali powiedział: - mają rytm, są silni fizycznie i posiadają bardzo szybkich skrzydłowych. Są bardzo groźnym zespołem.
Belg spróbował również porównać obie drużyny. - Obie chcą mieć piłkę na ziemi i opierają swoją grę na jej posiadaniu. Nie lubią grać długimi podaniami, bo nie na tym polega ich styl.
- Nie możemy myśleć o byciu pierwszą drużyną, która obroni Ligę Mistrzów, bo zostało nam jeszcze wiele spotkań i wymagają one koncentracji. W szatni wolimy o tym nie rozmawiać - zakończył Thomas Vermaelen.
Komentarze (40)