Profesjonalizm w Barcelonie osiągnął taki poziom, że każdy najmniejszy detal, mogący zaszkodzić planom Luisa Enrique, traktowany jest bardzo poważnie. A przynajmniej takie wrażenie można było odnieść w piątek w Ciutat Esportiva
Jak donosi kataloński Sport, podczas treningu Sandro Ramírez źle przymierzył się do strzału i w efekcie zamiast piłkę, kopnął murawę. Kanaryjski napastnik upadł na ziemię, zwijając się z bólu, co zmartwiło pozostałych zawodników. Kiedy okazało się, że nie mógł nawet samodzielnie się podnieść, Luis Enrique się zezłościł.
Jako że na treningu nie byli obecni dziennikarze, trener pozwolił sobie zganić młodego zawodnika. Szczególnie nie podobało mu się to, iż jego zdaniem, uraz był konsekwencją braku koncentracji Ramíreza.
Najgorsze dla zawodnika miało jednak dopiero nadejść – po badaniach medycznych okazało się bowiem, że doznał on naderwania mięśnia prostego prawego uda i będzie musiał pauzować przez około sześć–siedem tygodni.
Komentarze (58)