Dziennik AS informuje, że Marquinhos stał się wielkim celem transferowym Barçy na sezon 2016/17 po tym, jak David Alaba przedłużył kontrakt z Bayernem do 2021 roku.
Kataloński klub rozpoczął już rozmowy w sprawie sprowadzenia austriackiego defensora, a sam piłkarz oznajmił dyrektorowi sportowemu FC Barcelony Robertowi Fernándezowi, że chce grać na boku, a nie na środku obrony. Nie widząc wielkich szans na udane przeprowadzenie całej operacji, Fernández zmienił plany i zwrócił się w kierunku Paryża. Teraz celem numer jeden jest Marquinhos, który znajduje się w orbicie zainteresowań Barcelony już od kilku lat. Kolejna tura negocjacji w sprawie sprowadzenia Brazylijczyka na Camp Nou rozpoczęła się kilka tygodni temu.
Agent zawodnika Giuliano Bertolucci oraz pośrednik i przyjaciel piłkarza Irańczyk Kia Joorabchian odbyli już kilka spotkań, mających na celu zbliżenie stanowisk obu stron. Marquinhos nie chce wypowiadać się publicznie na temat możliwego transferu aż do zakończenia sezonu. W lecie zawodnik będzie mógł porozmawiać z PSG, który jednak z całą pewnością nie będzie chętny do wypuszczenia Brazylijczyka.
W tym sezonie w zespole Laurenta Blanca Marquinhos rozegrał 2110 minut w 32 meczach, z czego w większości wychodził w podstawowym składzie. Występował jednak na boku obrony, co nie do końca mu się podoba.
Oprócz Marquinhosa Barça obserwuje także Aymerica Laporte’a z Athleticu Bilbao, jednak w stolicy Katalonii są przekonani, że ostatecznie trafi on do Manchestru City Pepa Guardioli, który jest gotowy wyłożyć za Francuza 50 milionów. Ponadto Blaugrana ma rozważać jeszcze kandydatury Ousmane Dembélé z Rennes i Leroy Sané z Schalke.
Komentarze (95)