Gracze Barçy rozegrali kompletne spotkanie, w którym wyróżnili się przede wszystkim Dorsey, Abrines oraz Tomić i przybliżyli się do awansu do ćwierćfinału Euroligi.
FC Barcelona powróciła do Palau Blaugrana na mecz z Brose Baskets Bamberg (75:57) i przybliżyła się do awansu do ćwierćfinału Euroligi. Doskonała obrona, gra zespołowa i postawa Dorseya, Doellmana oraz Tomicia, doprowadziły do zwycięstwa, które może być kluczowe. Gracze Barçy polegają teraz już tylko na sobie i w przyszłym tygodniu, w Kownie, klub musi przypieczętować ostateczny krok do fazy pucharowej.
Zawodnicy Xaviego Pascuala z każdą minutą radzili sobie coraz lepiej w pierwszej połowie meczu. W rzeczywistości, to Brose Baskets rozpoczęło spotkanie z większą skutecznością. Blaugrana narzuciła swój rytm gry, ale nie przekładało się to na różnicę w wyniku w pierwszej części meczu (10:9). Niemcy jednak zatrzymali się na dziewięciu punktach i dopiero na koniec pierwszej kwarty zdobyli kolejne punkty (18:12).
Gdy skuteczność Brose Baskets spadła, Barça kontrolowała zbiórki w obronie i przejęła kontrolę nad meczem. Ponadto, powoli poprawiała się skuteczność rzutowa gospodarzy. Wynik w drugiej kwarcie (25:11) na korzyść drużyny Xaviego Pascuala jest najlepszym przykładem dobrych 10 minut w wykonaniu Blaugrany. Więcej intensywności i skuteczna obrona dały bardzo ważną przewagę przed drugą połową (43:23).
Barça rozegrała niemal doskonała kwartę, w której wyróżniali się Doellman i Satoransky oraz Dorsey po obu stronach parkietu. Gospodarze mieli wszystko w swoich rękach i musieli dokończyć dzieła w drugiej połowie.
Tak jak to miało miejsce w pierwszej połowie, w drugiej różnica także wynosiła ok. 20 punktów (51:31 min. 26). W trzeciej kwarcie nie było większych zmian w grze, ale można było zauważyć lepszą postawę Ante Tomicia pod koszem i Abrinesa. Wystarczyło to, aby utrzymać dystans, na którego skrócenie goście nie mieli wystarczających argumentów (59:41).
Różnica była zbyt duża, aby oczekiwać reakcji ze strony gości. Niemieccy gracze byli zrezygnowani w czwartej kwarcie, a Barça spokojnie dowiozła zwycięstwo do końca także dzięki wielkiej postawie kibiców zgromadzonych w Palau, którzy po raz kolejny byli szóstym zawodnikiem i przyczynili się do wygranej, które może być kluczowa. Katalończycy polegają już tylko na sobie i muszą teraz czekać na ostatnią kolejkę i wizytę na parkiecie Žalgirisu w Kownie (czwartek, 7 kwietnia o godzinie 18:45).
75 - Barcelona Lassa (18+25+16+16): Satoransky (3), Oleson (7), Perperoglou (7), Doellman (12 p., 5/9 za dwa, 2 zb., 2 prz.), Dorsey (8 p., 3/3 za dwa, 9 zb.) -pierwsza piątka-, Tomić (12 p., 4/7 za dwa, 5 zb., 4 as.), Abrines (13), Arroyo (11 p., 4 zb., 3 as.), Navarro (2) i Vezenkov (-).
57 - Brose Baskets (12+11+18+16): Wanamaker (16), Strelnieks (8), Heckmann (4), Melli (4), Radosević (2) -pierwsza piątka-, Zisis (4), Miller (8), Harris (-), Theis (8), Nikolić (-) i Staiger (3).
Komentarze (10)