Luis Suárez nie ukrywał swojej radości po meczu Urugwaju z Brazylią, w którym zdobył bramkę, dającą jego drużynie remis 2:2. Był to jego powrót do reprezentacji po niemal dwóch latach sankcji, nałożonej przez FIFA.
- To był wymarzony powrót, zawsze chcę dać z siebie wszystko i na szczęście mój gol zapewnił nam remis - powiedział Suárez w pomeczowym wywiadzie. - Kiedy gram, zawsze chcę tego co najlepsze dla drużyny. Tym razem udało się wywalczyć remis - dodał.
Kapitan Urugwaju przyznał, iż szybki gol Brazylii sprawił, że jego zespół musiał zmienić taktykę. - Pierwsza bramka nas zaskoczyła, musieliśmy zweryfikować plany już na początku, ale jak zwykle drużyna pokazała swoją waleczność i charakter - ocenił napastnik.
Suárez powrócił do gry w reprezentacji po sankcji siedmiu spotkań, którą nałożyła na niego FIFA za ugryzienie Giorgio Chielliniego na Mundialu w 2014 roku w Brazylii, i udało mu się strzelić bramkę na początku drugiej połowy. - To było emocjonujące ze względu na to, co przeżyłem, na wsparcie, które dają mi żona i dzieci - wyjaśnił.
Trafienie zanotowane w meczu z Brazylią było 45. golem Suáreza w reprezentacji, dzięki czemu El Pistolero jest trzecim najlepszym strzelcem w historii południowoamerykańskich eliminacji. Ma na koncie 17 bramek, dwie mniej od Argentyńczyka Hernana Crespo i jedną mniej od Chilijczyka Marcelo Salasa.
Komentarze (19)