Luis Enrique pojawił się na tradycyjnej przedmeczowej konferencji prasowej przed jutrzejszym ćwierćfinałowym starciem Ligi Mistrzów przeciwko Atlético. Poniżej prezentujemy zapis rozmowy Lucho z przedstawicielami mediów.
Czy poprzednie mecze będą służyły jako odnośniki?: Nie ma lepszego sposobu niż zobaczenie meczów, w których przeciwnik grał przeciwko tobie. My mieliśmy okazję mierzyć się z nimi kilka razy. Trzeba obiektywnie je przeanalizować i być przygotowanym na to, że Atlético może zachować się w inny sposób.
Piqué zapowiadał, że kibice zobaczą Barçę z najlepszych meczów: Mamy w zwyczaju nie być tak szczodrymi w temacie pochwał i krytyki jak wy. Czekamy na zakończenie sezonu, aby zobaczyć, jaką ocenę będzie można wystawić drużynie. Jeżeli chcesz wyolbrzymiać lub skupiać się tylko na jednej połowie, jesteś w błędzie. My, profesjonaliści, staramy się poszukiwać więcej normalności. W tym momencie nie ma zespołu, który by się z nami nie zamienił, ale jak do tej pory to my jesteśmy najlepszym zespołem w Lidze i trzeba udowodnić to siedmioma zwycięstwami i wygraną w ćwierćfinale przeciwko rywalowi z najwyższej półki.
Porażka z Realem: Przez 60 minut był to bardzo dobry mecz. Jednak Real posiada graczy prawie tak dobrych jak my, a wtedy może zdarzyć się to, co się wydarzyło. Nie możecie o tym zapominać. Uważam, że zagraliśmy spektakularną pierwszą połowę. Od momentu straty bramki pojawiła się niedokładność. Zagraliśmy z piłkarską ideą, której nie będziemy zmieniać, bo to sprawia, że rywal może zaatakować. Nasza praca polega na tym, aby przeprowadzać jak najmniej zmian. Nie jesteśmy maszynami. Pod względem ustawienia na boisku pojawiły się pewne błędy, jednak jestem zadowolony z tego, co zobaczyłem, i ślepo wierzę w moich zawodników. To jest ta droga, którą musimy podążać.
Czy porażka z Realem może pozytywnie wpłynąć na zespół?: Na pewno pod względem rywalizacji. Nie ma wątpliwości, że nasi piłkarze posiadają wyjątkowy profil. Widzę każdy trening i mecz. Analizuję je z chłodną głową i wyciągam wniosek, że posiadam zespół godny zaufania. Będziemy walczyć na maksimum. Nie wiem, czy zwyciężymy, czy nie, ale drużyna posiada poziom więcej niż wystarczający do tego, aby dalej być tym zespołem, który widzieliśmy w ostatnich miesiącach.
Wsparcie publiczności: Nie można ich o nic prosić. Oni wiedzą, że z nimi jesteśmy jeszcze silniejsi. To, że gramy pierwszy mecz u siebie, sprawi, że ludzie nie będą mieli wątpliwości, czy przyjść i nas wspomóc.
Czy Atlético to groźny rywal?: To, że jest to trudny rywal, pozostaje bezsporne. Oni posiadają światowy poziom. Są groźni w wysokim pressingu, w środkowej części boiska, przy stałych fragmentach gry. Dlatego są jednymi z wielkich. Niezależnie od tego, co wydarzyłoby się w minioną sobotę, Atlético wciąż byłoby bardzo trudnym rywalem.
Arda Turan: Jak smutne jest wskazywanie poszczególnych graczy w przypadku porażki. Teraz mamy szukać winnego? Nic z tych rzeczy. On pojawił się na boisku w najgorszym momencie. Ktokolwiek wszedłby na murawę, nie zagrałby poprawnie. Trzeba przeanalizować, gdzie znajdowały się możliwe błędy. Jestem zadowolony z Ardy. Nie traci piłek i robi to, o co go prosimy. To oczywiste, że gra po niekorzystnej sytuacji, ponieważ występuje krócej od innych. Jedni znajdują się na innej intensywności, jednak ja jestem z nim. Daje nam dużo rzeczy.
Czy Atlético jest w stanie wyeliminować Barçę: Jutro może padać deszcz lub śnieg… Będą musieli zagrać dwa dobre spotkania, aby nas wyeliminować, jednak może paść jakikolwiek wynik. Nie oczekujemy łatwej rywalizacji.
Jak oceniłbyś grę ofensywną Atlético?: Oni posiadają oczywistą jakość jednostek. Griezmann, Torres, Vietto, Carrasco, Correa… Mają w zwyczaju grać z dwoma napastnikami, a w sobotę zagrali ustawieniem 4-3-1-2. Atléti ma potencjał i zwykło wyrządzać nam krzywdy po zagraniach ze stałych fragmentów gry. Ich gra ofensywna bazuje na defensywie. Mają odpowiednie zasoby w ataku, dlatego są tuż za naszymi plecami w Lidze i znajdują się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
Problemy Atlético w defensywie: W trakcie całego sezonu pojawiają się kontuzje. To ważni dla nich gracze. Myślę, że Godín zagra. Ważne jest to, aby stawić czoła wyzwaniom jako zespół, nie spoglądając na to, jakich piłkarzy może zabraknąć.
MSN: Wszyscy moi gracze znajdują się w świetnej kondycji. Minęło wiele czasu od tego, gdy pamiętaliśmy, czym jest porażka. Kiedy ją ponosisz, zdajesz sobie sprawę, jak ciężko jest wygrywać. Wszyscy wierzymy, że sobotnia porażka będzie bodźcem do tego, aby powrócić do zwyciężania. Patrząc jednak na ostatnie dwa miesiące, pozostaję optymistą.
Wolałbyś grać rewanż na Camp Nou?: Jest mi to obojętne. Losowanie nakazało nam grać tutaj, dlatego tak zagramy.
Co oznacza bycie bocznym obrońcą Barçy?: Zawodnicy Barçy zaczynali swoje kariery, grając zwykle bardziej z przodu. Jordi Alba, Sergi Roberto, Aleix. Nasi boczni obrońcy atakują i równoważą pracę grą w defensywie. Chociaż staralibyśmy się bronić z dala od naszej bramki, czasem trzeba bronić się bliżej niej. Nie jest łatwo występować w Barçy, jednak ja jestem zadowolony z bocznych obrońców, którymi dysponuję.
Nie martwi cię, że poziom pomiędzy podstawowymi a rezerwowymi graczami może być zbyt zróżnicowany?: Tak rozumuje się, kiedy nie robię zmian. Dokonuję zmian w zależności od tego, co jest najlepsze dla zespołu. To nie oznacza, że brakowało poziomu. Chodzi o to, że zmiany są przeprowadzone w zależności od tego, co uważam za najlepsze dla mojej drużyny. I nie widzę tego, aby występowała różnica w prezentowanym poziomie.
Czy martwi cię forma tridente?: Oni nie są maszynami. Są najlepsi na swoich pozycjach, ale nie są nie do pokonania. Bardzo przykre byłoby rozmawianie o jednym zawodniku w przypadku porażki. To, co możemy zdobyć, i to, czego nie zdobędziemy, będzie dziełem wszystkich, a nie jednej osoby.
Jaką rolę przewidujesz na jutro dla Messiego?: Nawet jeżeli Simeone nas nie słucha, i tak ci tego nie powiem. Może zagrać bardziej z przodu bądź z tyłu. Jutro będzie musiał to ocenić Simeone, jednak pozwolicie mi, że nie będę na to odpowiadał.
Czego oczekiwałeś poprzez ustawienie Messiego bardziej z tyłu?: Jak dla mnie Leo zagrał dobrze, tak samo jak tridente. Przez 15 lub 20 minut pojawiła się niepewność po stracie bramki. Niesprawiedliwe wydaje mi się krytykować za 15 minut braku koncentracji. Leo tworzył przewagę w środku boiska. Koncentrowanie się jedynie na wyniku wydaje mi się mocno niewłaściwe.
Czy zmieniłbyś którąkolwiek ze swoich decyzji z Klasyku?: Prawda jest taka, że nie, ale nie zrobiłbym tego tylko po to, aby nie przyznać wam racji. Akceptuję stopień odpowiedzialności, jaka na mnie ciąży. Porażki mocno mnie złoszczą i bolą.
Komentarze (30)