Piqué: Jutrzejszy mecz będzie dużo trudniejszy niż Klasyk

Majerr

4 kwietnia 2016, 20:26

39 komentarzy

Gerard Piqué pojawił się dzisiaj na przedmeczowej konferencji prasowej, na której odpowiadał na pytania związane z sobotnim Klasykiem i jutrzejszym meczem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów przeciwko Atlético.

Rywalizacja z Atlético: Jutrzejszy mecz jest bardzo ważny. W pierwszym spotkaniu trzeba postarać się o rozstrzygnięcie rywalizacji. Po sobocie trzeba zagrać dobry mecz, jeżeli chodzi o grę i wynik. Myślę, że zobaczymy Barçę z najlepszych nocy. Od pierwszej minuty wyjdziemy, aby dać z siebie wszystko i osiągnąć maksymalne cele.

Reakcje po porażce w Klasyku: Myślę, że stawia się przed nami cele, a my to lubimy. Granie już we wtorek po słabym meczu to coś, co lubimy, i mamy wielką ochotę na danie z siebie wszystkiego. Chcemy udowodnić, dlaczego wygraliśmy wszystko. Chcemy osiągnąć to po raz kolejny.

Znaczenie porażki: Jesteśmy przygotowani na to, aby we wtorek zagrać inne spotkanie i zrobić to bardzo dobrze. Dodając otuchy, jest to porażka jak każda inna. Mieliśmy passę 39 kolejnych spotkań bez przegranej i czasem tak się zdarza. Pod względem fizycznym zespół jest przygotowany bardzo dobrze. Jutro mamy wyjątkową okazję do zagrania wielkiego spotkania.

Czy porażka przyczyniła się do pojawienia się wątpliwości?: Żadnych wątpliwości. Jesteśmy przekonani o tym, że wygramy Ligę. Zrobimy wszystko, aby zwyciężyć w finale Pucharu Króla i dotrzeć do finału Ligi Mistrzów. Nikt nie ma większej wiary w nas niż my sami. Widząc graczy, którzy cię otaczają, czujesz, że nikt nie jest w stanie cię pokonać.

Błędy z Klasyku: Real jest zespołem, który stwarza problemy. Ja zakończyłem spotkanie rozczarowany z powodu myśli, że zagraliśmy gorzej. W pierwszej połowie całkowicie dominowaliśmy. Myślę, że po starcie bramki nie potrafiliśmy dobrze wrócić, a kiedy nie wiesz, jak masz dokładnie grać, oni odnajdują wolne miejsca i to wykorzystują. Tak zrobili w tym spotkaniu. My dominowaliśmy przez nieco ponad 60 minut. Tak nauczono nas grać i tak zagramy również jutro.

Czy porażka sprawiła, że staliście się bardziej ludzcy?: Nie potrzebujemy zwrócenia na siebie uwagi, ponieważ wiemy, że przez te wszystkie lata ciężko było zwyciężać. Inną sprawą jest, czy ludzie doceniają to bardziej, czy mniej. Wiemy, jak trudno zdobywać tytuły. Idziemy po tryplet. Jest to wielki, fantastyczny cel, któremu trzeba stawić czoła. My idziemy po wszystkie tytuły.

Czy Atlético wywołuje u ciebie strach?: Nie jest to strach. Oni rozgrywają spektakularny sezon. To drugi zespół w Hiszpanii i jutrzejszy mecz będzie dużo trudniejszy niż ten z soboty. To drużyna, która się zamyka, ale ma kilka argumentów. Pewnego razu zagrali nieco inaczej. Mają kilka opcji. Zobaczymy, co przygotują, jednak wszystko kończy się na nas. My potrzebujemy, aby piłka szybko krążyła i żeby publiczność nas wspierała. Jeżeli takie rzeczy mają miejsce, jesteśmy niemal nie do zatrzymania. Myślę, że możemy przyjąć rolę lekkich faworytów, jednak trzeba wyjść po wszystko i sprawić, aby piłka krążyła szybko.

Odczucia piłkarzy Barçy po Klasyku: Wczoraj był dzień, podczas którego więcej myśleliśmy, co mogliśmy poprawić w meczu z Realem. Dziś widzę naszych piłkarzy z szalonymi chęciami na grę jutro.

Co dają boczni obrońcy Barçy?: Dają nam dużo. Są dla nas kluczowi, ponieważ otwierają przestrzenie na boisku. Obrońcy przeciwników nie mogą być zamknięci, tylko muszą iść bardziej ku liniom bocznym. Wiemy, że naszą grą nakładamy na siebie dużą odpowiedzialność.

Poziom fizyczny zespołu: Podczas sezonu piłkarze mają swoje lepsze i gorsze dni, jednak poziom fizyczny kolektywu zawsze jest na takim samym poziomie, a on pozwala nam walczyć i zwyciężać. Wiem, że jutro dobrze podejdziemy do meczu i Klasyk nie jest żadną wymówką. Na poziomie indywidualnym czuję się dobrze. Bardzo cieszę się meczami i wyzwaniem, jakie nadchodzi teraz. To coś, z czym mamy związane bardzo duże nadzieje.

Atlético jest ostatnim zespołem, który wyeliminował Barçę z Ligi Mistrzów. Potem nadszedł czas zwycięstw nad drużyną Simeone: Przechodziliśmy przez czasy, kiedy ciężko było nam z nimi wygrać. Myślę, że teraz podchodzimy do tych meczów w inny sposób. Oni zagrali z Betisem inaczej, aby mieć więcej możliwości do atakowania. Wierzę w to, że wszystko ułoży się jak najlepiej.

Czy dalej podtrzymujesz zdanie, że pewnego dnia chciałbyś zmierzyć się z Realem w finale?: Jasne. Patrząc na porażkę… Popatrz, my, culés, mamy tendencję do bycia negatywnie nastawionymi, jednak w jakiejkolwiek epoce każdy culé powie, że chce grać z Realem. Trzeba wierzyć. Spuścizna Cruyffa, który przybył tutaj jako trener w 1988 roku, bazuje na tym. Barça ratowała sezony, wygrywając z Realem. Teraz role się odmieniły. Nie musimy odczuwać żadnego strachu.

Czy fakt, że Atlético jest z Hiszpanii, wpłynie na tę rywalizację?: Liga Mistrzów posiada swoją własną magię. Zagramy z nimi, a Camp Nou będzie w pełni przygotowane. Jeżeli będzie padać, zmokniemy wszyscy. Niech zmoczą się z nami, ponieważ to będzie tego warte.

Straty piłki w Klasyku: To rzeczy, które czasami się zdarzają. Są dni, kiedy odnajdujesz się lepiej, i te, gdy nie czujesz się tak komfortowo. Musimy przeanalizować pewne rzeczy, zostać przy tych dobrych i jeżeli znowu zagramy z Realem, odnajdziemy formułę na jego pokonanie.

Ile czasu potrzeba na to, aby zapomnieć o sobocie?: Mecz z soboty jest już zapomniany. Martwi mnie wygranie Ligi, Ligi Mistrzów i Pucharu Króla. Pozostaje siedem kolejek i jestem przekonany, że zdobędziemy ten tytuł. Ten zespół jest zdolny do ponownego wygrania wszystkiego. Mamy wszelkie argumenty, aby to uczynić.

Gratulacje dla graczy Realu: Uważasz za słuszne robienie Periscope w dniu porażki? Oczywiście, że nie zrobiłbym Periscope w takim dniu. Jednak było przewidziane, aby go nie robić także wtedy, gdy strzeliłem bramkę, ani teraz przeciwko Atlético. Zobaczycie, czemu nie robię Periscope ani dzisiaj, ani we wtorek, ale spokojnie. Dojdzie do zmiany planów, już wy to zobaczycie.

Chcecie zabić rywalizację w pierwszym meczu?: Chcemy to zrobić, ale będzie ciężko, ponieważ Atléti dobrze się broni. Musimy zagrać na najwyższych obrotach u siebie, ponieważ znamy boisko na pamięć, a nasza publiczność daje nam mnóstwo siły.

Okładka L’Equipe odnośnie odejścia Neymara?: Zaraz się poszczam. Cholera, Neymar nigdzie się nie rusza. Znam go i wiem, że nigdzie nie odejdzie. Koniec, kropka!

Rywalizacja Bravo z ter Stegenem: Odkąd jest ta rywalizacja, idzie nam dobrze. Oby trwała tak dalej. Oczywiście wiem, że obaj chcą grać zawsze, ale decyzje podejmuje trener.

Poszczasz się także w temacie ter Stegena?: Nie będę teraz się moczył z powodu wszystkich. Jesteśmy w Barçy. Ludzie nie chcą stąd odchodzić. Bycie w tym klubie jest maksymalnym szczęściem. Jeżeli mamy wszystko, czego więcej chcemy.

Tridente: Cała trójka jest na innym poziomie, jest z innego świata. Oni mają brutalną jakość. Mamy szczęście, że z nami są.

Diego Godín: Godín ma duże doświadczenie i rozgrywa świetne sezony. To fundamentalna część zespołu i zobaczymy, czy jutro zagra. Przy rożnych ja nie rządzę i nie będę go krył. Będzie to robił ktoś inny.

W poprzednim meczu Atlético kończyło w dziewiątkę i stwarzało wam kłopoty: Teraz będzie podobnie. Oni naznaczą sobie strategię na ten mecz, która może być nieco inna, ale ścieżka będzie wciąż ta sama. To, co nasze, jest bezdyskusyjne. Mamy nadzieję na stwarzanie zagrożenia i strzelenie paru bramek, ale wiemy, jak dobry jest ten zespół. Mamy chęci, żadnego strachu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (39)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze