Bez wątpienia Fernando Torres był dzisiaj jedną z głównych postaci na Camp Nou. Napastnik Atlético najpierw wprawił w stan euforii kibiców Los Colchoneros, aby niewiele później ich zasmucić.
FC Barcelona jest ulubioną ofiarą Fernando Torresa. Hiszpan strzelił swoją jedenastą bramkę w siedemnastym spotkaniu przeciwko Katalończykom. Co więcej było to szóste trafienie El Niño na Camp Nou (drugie w rozgrywkach Ligi Mistrzów).
Sen Torresa zakończył się jednak szybko i brutalnie, bo już w 35. minucie Felix Brych odesłał Hiszpana pod prysznic. El Niño popełnił dwa faule, które zostały "nagrodzone" przez arbitra dwiema żółtymi kartkami. Tym samym Fernando wyleciał z boiska po raz siódmy w swojej karierze (cztery razy w Atlético i trzy razy w Chelsea).
Komentarze (11)