Były agent Suáreza: Ten chłopak ma problemy psychiczne

Ola

8 kwietnia 2016, 12:15

Sport

75 komentarzy

Były agent Luisa Suáreza Daniel Fonseca zaatakował wczoraj napastnika Barçy po tym, jak El Pistolero przyznał w wywiadzie, że Fonseca jest mu winien 20% kwoty z transferu do Groningen.

Piłkarz wyjawił, że jego ówczesny agent powiedział mu, by zrezygnował z tej sumy i że zrekompensuje mu to przy kolejnym transferze. Jak twierdzi Suárez, tak się jednak nie stało. Luis był również rozczarowany, gdyż obiecywano mu większe zarobki niż faktycznie otrzymywał po transferze do Europy. – Wiedząc, przez jakie trudności musiałem przejść, wiedząc, ile musi wycierpieć zawodnik, by zarobić własne pieniądze, powiedział mi, że będę zarabiał 30 tysięcy euro, a w rzeczywistości dostawałem 10 tysięcy – wyjaśnił napastnik.

– To było jedno z niewielu rozczarowań związanych z Danielem w tamtym czasie. On mówił, że mi to zrekompensuje, kiedy przejdę do Ajaksu i tak dalej. Zawsze mnie będzie boleć to, że były zawodnik robi takie rzeczy z graczami, którzy przychodzą z dołu i wiele wycierpieli – dodał Luisito.

Z drugiej zaś strony urugwajski piłkarz potrafił przyznać, że jest wdzięczny byłemu reprezentantowi za różne gesty z przeszłości, jak m.in. opłacenie jego pierwszej podróży do Hiszpanii czy wsparcie jego rodziny.

Wczoraj na antenie urugwajskiego radia Fonseca odpowiedział na zarzuty swojego byłego klienta: – kłamie, bo ten chłopak ma problemy psychiczne, co zresztą pokazuje. To jest pewne, wiemy o tym. Dlatego spotyka się z psychologiem, ale sądzę, że to nie przynosi efektów. Będzie musiał zmienić psychologa albo udać się do psychiatry.

– Do dodawania potrzebuje palców, bo nie umie tego robić w głowie. Niech nie będzie taki zuchwały – dodał były agent Suáreza.

Fonseca przyznał, że chłodne stosunki z piłkarzem nie wynikają z kłótni o pieniądze, ale są związane z sytuacją, jaka miała miejsce na początku kariery El Pistolero: – chodzi o to, że pewnego pięknego dnia zadzwoniło do mnie trzech kolegów z młodzieżowej rerprezentacji i powiedziano mi o pewnej niewygodnej sytuacji z Luisem. Musiałem temu chłopakowi powiedzieć coś nieprzyjemnego, ale nigdy w życiu nie wyjawię, co to było.

– Powiedziałem mu niewygodną prawdę. On tego nie zaakceptował, nie spodobało mu się to. Ja wolę mieć przyjaciół, którzy będą mówić mi prawdę, a nie fałszywych. Niech ten tchórz mówi prawdę, a nie chce mnie oczernić, twierdząc, że jestem mu winien 200 tysięcy dolarów, bezwstydnik! – dodał.

– Jeśli ma odwagę, niech wyjawi, co musiałem mu powiedzieć nieprzyjemnego. To jest prawdziwy powód, dla którego ten niewart przedstawiania osobnik nie ma odwagi mówić i chował się przez te sześć lat – zakończył.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (75)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze