Piqué: Nie będę miał problemu ze zjedzeniem kolacji z Arbeloą

Julia Cicha

29 kwietnia 2016, 19:02

Marca

18 komentarzy

Gerard Piqué jest przekonany, że Barcelona zdobędzie mistrzostwo Hiszpanii. Uważa, że jeśli Real wygra Ligę Mistrzów, nie przyćmi to dubletu Barçy. Hiszpański obrońca udzielił wywiadu dla dziennika Marca i wypowiedział się na temat bieżących spraw dotyczących drużyny.

Ostatnie goleady definitywnie kończą okres waszej słabszej formy?
Zanotowaliśmy bardzo dobre rezultaty, zostały cztery spotkania i jeśli je wygramy, zdobędziemy dublet. Taki jest nasz cel i na to musimy pracować do końca sezonu.

Czujesz, że odzyskaliście rytm?
Tak, gra się poprawiła. Zaliczyliśmy spadek formy w najgorszym momencie i notowaliśmy złe wyniki, ale uważam, że nie graliśmy aż tak źle, by zasłużyć sobie na tamtą złą serię.

Jeśli Real wygra Ligę Mistrzów, dublet nie będzie taki dobry?
Dublet jest świetny i zostało nam jeszcze wiele, by go zdobyć. Wydaje się, że to mało, zostały cztery mecze, ale gramy z trudnymi rywalami. Taki jest nasz cel i każdego roku brałbym dublet w ciemno.

Zmęczenie rywali Ligą Mistrzów jest obecnie korzystne dla Barçy?
Niektórzy mówią, że lepiej jest grać co trzy dni, inni twierdzą, że odpoczynek pomaga albo że wybija z rytmu meczowego... Gdy zostało tak niewiele, najważniejsza jest chęć zdobywania tytułów i dawania z siebie wszystkiego od pierwszej do ostatniej minuty. Zależymy tylko od nas i chcemy wygrać trzy mecze, bez względu na zmęczenie rywali.

Co myślisz o półfinałach Ligi Mistrzów?
W pierwszym obie drużyny szukały remisu, wydawało się, że 0:0 wszystkim odpowiadało, grali ostrożnie. Drugi półfinał był bardziej intensywny, obie ekipy grały na bardzo dobrym poziomie. Atlético wykorzystało pierwsze piętnaście minut, w których Bayern grał słabiej.

Co myślisz o golu Saula? Barça ma prawo pierwokupu tego piłkarza.
To była świetna bramka, jednak ocenienie, czy pasowałby do Barçy, należy do sztabu szkoleniowego i trenera. Nie mnie o tym rozmawiać.

Jak myślisz, kto zagra w finale?
Obecnie faworytem jest Real. W drugiej parze Atlético wywiozło dobry wynik, ale będzie mu bardzo ciężko, bo Bayern będzie naciskał. Obie rywalizacje są otwarte ze względu na rezultaty i poziom drużyn.

Zamieniłbyś się z którąś z drużyn, grających w Lidze Mistrzów?
Nie planuję. To tylko hipoteza.

Co myślisz o tym, że dalej mówi się o "strachu"? Ramos i Guti użyli tego słowa, opisując aktualny stan Barçy...
O czymś trzeba mówić. Gazety muszą o czymś pisać i używa się słów, które były już używane wcześniej. To proste. Od wielu lat ta generacja piłkarzy wygrywa tytuły i nie trzeba o tym mówić.

Zjadłbyś kolację z Arbeloą?
Nie miałbym z tym problemu. Wiele razy jadłem z nim kolację. Spotykaliśmy się na zgrupowaniach i nie mam z tym problemu.

Medialny show jest większy od rzeczywistego problemu między wami?
Nie wiem. To nie jest temat sportowy. Porozmawiajmy o piłce nożnej.

Dobrze, więc opowiedz nam. Najlepsza w ostatnich meczach była pierwsza połowa z Valencią, mimo złego rezultatu?
Z Valencią graliśmy bardzo dobrze, ale nie udało się wygrać. Być może w spotkaniu ze Sportingiem nie graliśmy aż tak dobrze, a skończyło się na 6:0. Taka jest piłka i wiemy, jak to działa. Valencia stworzyła jedną okazję i strzeliła dwie bramki, my stworzyliśmy piętnaście i nie mogliśmy trafić chociaż raz. Tak już jest w tym pięknym sporcie.

Adán, bramkarz z przeszłością w Realu, powiedział, że chciałby zepsuć wam ligę. Co o tym myślisz?
Nie mam nic do powiedzenia. Wydaje mi się, że chce wygrać z Barceloną, bo działa to na korzyść Betisu... To zupełnie normalne.

To niebezpieczeństwo czy zaleta, jeśli Betis nie zagra jutro nic specjalnego?
Zależy od nas. Jeśli zagramy na naszym poziomie... Oczywiście możemy mieć pecha i przegrać, jak z Valencią, ale logiczne i normalne byłoby, gdybyśmy wygrali pozostałe trzy mecze, grając na naszym poziomie.

Czujesz się prześladowany?
Nie, od kiedy jestem w Barçy, zawsze było tak samo.

Nie wydaje ci się, że ludzie oczekują, by zobaczyć, co zrobi Gerard Piqué?
Nie, nie czuję, że ludzie obserwują mnie na ulicy w oczekiwaniu na to, co zrobię.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze