Luis Suárez pojawił się dzisiaj w sali konferencyjnej na Camp Nou, gdzie rozmawiał z przedstawicielami mediów.
Mecz z Granadą: Najważniejsze jest niedopuszczenie do utraty bramki. Wiemy, że potem możemy zrobić różnicę, tak jak miało to w ostatnich czterech spotkaniach. Byliśmy świadomi tego, że brakowało nam skuteczności i wykończenia, aby zabić Ligę. Potem poprawiliśmy się w ataku i obronie.
Asysty Leo Messiego pomocne w zdobyciu Pichichi: Takie gesty się docenia, a tym bardziej od wielkiego przyjaciela jak Leo. Nie tylko on, lecz wszyscy widzieli, że jest taka szansa i bez ustalania niczego szukali mnie częściej niż przy innych okazjach. To oznacza bycie zespołem, jednak zostanie Pichichi bez bycia mistrzem zdaje się na nic.
Premie od osób trzecich: Nie wierzę w to. Wierzę w dumę Granady, która będzie chciała wygrać mecz, i w naszą, aby zdobyć Ligę. Dumą każdego zawodnika jest zostawienie życia w obronie koszulki. Nie jestem od tego, aby dokonywać legalizacji czegokolwiek. Jak powiedziałem, premią jest duma. Każdy zespół jest świadom swoich działań i wie, co musi wykonać. Nikt natomiast nie ma więcej ambicji od nas, to niemożliwe.
Przedmeczowa presja: Znosi się ją w inny sposób. Przegrywasz lub wygrywasz, tylko to może się zdarzyć. To najlepszy zespół na świecie, dlatego istnieje presja. Jesteśmy zobligowani do wygrania i zależymy od samych siebie.
11 goli w czterech meczach. Czy to najlepszy moment w sezonie?: Ciężko to stwierdzić, ponieważ można ściągnąć na siebie pecha. Chcę pomagać zespołowi. Jeżeli wygramy Ligę, te gole pomogą. Jeżeli nie, nie będą miały znaczenia.
Wyzwanie w Grenadzie: Musimy być silni mentalnie, ponieważ zależymy od samych siebie. Mamy przed sobą 93 lub 94 minuty, aby wygrać. W niektórych momentach będziemy cierpieć. To normalne, tym bardziej w roli gościa.
Czy to, że MSN gra zawsze, uderza w jakikolwiek sposób w zespół?: Wręcz przeciwnie. Myślę, że zawodnicy są wdzięczni.
Rola goleadora: Pięknie byłoby być dumnym z wykonanej pracy jednego człowieka, lecz jest w tym zasługa całego zespołu.
Obniżka formy po powrocie ze zgrupowania kadry Urugwaju: Pięć dni po powrocie strzeliłem dwa gole w Lidze Mistrzów. Źle ci wyszła twoja teza.
Złoty But: Oczywiście, że napawa dumą. Przed Leo i Cristiano wcześniej zdobył go Forlan. Ma on znaczenie dla Urugwaju.
Premier League: Grałem w Anglii i zaskakiwał mnie fakt, że wcześniej nie docierali do półfinału. Myślę, że piłkarze muszą mieć odpoczynek, a w Anglii nie mają przerwy w grudniu. Sądzę, że w tym momencie potrzebny jest odpoczynek. Tutaj i w większości lig on jest.
Liga Mistrzów: Na koniec tego sezonu musimy wyciągnąć wnioski z tego, czego dokonaliśmy. To, co robią inni, to ich sprawa.
Czy zaskakuje cię fakt bycia najlepszym strzelcem w obliczu posiadania w drużynie Messiego?: Napastnik jest od tego, aby pomagać zespołowi w zdobywaniu goli. Myślę, że Leo będzie dumny z pomocy drużynie. Będzie bardziej szczęśliwy ze zdobycia mistrzostwa niż z bycia najlepszym strzelcem.
Copa América: Podchodzę do tego turnieju z wielkimi chęciami. Wiemy, że będą to trudne rozgrywki ze względu na poziom południowoamerykańskich reprezentacji.
Jego brak na zeszłorocznej liście kandydatów do Złotej Piłki: To nagrody, które mają swoje walory, jednak nie są dla mnie fundamentalne. Nie żywię urazy i czuję szacunek wobec tych, którzy nie mieli go wobec mnie.
Komentarze (21)