Neymar potwierdził, że padł ofiarą agresji po zakończeniu spotkania z Granadą, gdy wraz z kolegami świętował zdobycie tytułu mistrzowskiego.
- Nie wiem, skąd nastąpił atak, ale skończyło się ciosem w twarz. Dzięki Bogu nic więcej się nie stało. Jedno uderzenie i jest wszystko w porządku - powiedział Brazylijczyk w wywiadzie dla Globoesporte.com odnośnie inwazji kibiców na boisko po końcowym gwizdku.
Na szczęście Neymar mógł później już bez przeszkód świętować zwycięstwo w Lidze.
Komentarze (35)