FC Barcelona uważa, że wtargnięcie kibiców na boisko po meczu Granady z Barceloną było poważnym naruszeniem zasad bezpieczeństwa. Kataloński klub czeka teraz na reakcję ze strony władz Ligi (LFP).
Po końcowym gwizdku sędziego w ostatnim spotkaniu w Grenadzie piłkarze Barçy rozpoczęli świętowanie mistrzowskiego tytułu. Na płytę boiska wtargnęli jednak fani obu drużyn i dopadli do cieszących się graczy. Przez dłuższy czas nie interweniowała ochrona i przez moment sytuacja zrobiła się nerwowa. Ostatecznie piłkarzom Barcelony udało się uciec do szatni, ale uderzony został Neymar, dlatego Katalończycy nie zamierzają tak zostawić tej sprawy.
Barça oczekuje, że LFP sama podejmie działania i wyciągnie konsekwencje. Jeśli tak się nie stanie, klub złoży podwójną skargę. Jedną w związku z wtargnięciem kibiców na boisko po zakończeniu meczu, drugą ze względu na brak odpowiedniej reakcji na te wydarzenia ze strony LFP. Mimo że obyło się bez żadnych poważnych incydentów, FC Barcelona chce mieć pewność, że następnym razem zapewnione zostaną odpowiednie środki bezpieczeństwa, żeby chronić jej gwiazdy.
Komentarze (37)