Wyjaśnienie problemów Leo Messiego z hiszpańskim Urzędem Skarbowym

Łukasz Lewtak

23 lipca 2016, 12:05

Grup14

43 komentarze

Nie mogło być inaczej – sprawa Leo Messiego i wyrok sądu skazujący go na 21 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwa podatkowe wywołały lawinę pytań i różnego rodzaju opinii, z których większość nie opierała się na realnej wiedzy, a raczej na klubowych preferencjach. Aby lepiej zrozumieć tę kwestię, należy cofnąć się w czasie, poznać źródła problemu oraz szczegóły procesu sądowego i nietypowego wyroku.

Jest rok 2005. Ojciec piłkarza Jorge Messi spotyka Rodolfo Schinoccę i powierza mu sprawę optymalizacji podatków od dochodów z tytułu praw do wizerunku obiecującego Leo Messiego, który właśnie zadebiutował w pierwszym zespole FC Barcelony w wieku 17 lat. Optymalizacja podatków to nic innego jak zadeklarowanie, zgodnie z prawem, najmniejszego możliwego zobowiązania podatkowego. Polega to na przekazaniu zarządzania prawami do wizerunku firmie, która zmniejszy zobowiązanie dzięki sieci firm partnerskich, utworzonych przez jej ekspertów. Jest to powielenie strategii leżącej u podstaw systemu znanego jako Double Irish Arrangement, wykorzystywanego przez duże korporacje do obniżania swoich zobowiązań podatkowych.

W 2006 roku rodzina Messiego zrywa relacje z Rodolfo Schinoccą, którego oskarża o zabranie części dochodu piłkarza pochodzącego z jego kontraktu z Adidasem (w 2013 roku Schinocca zostaje skazany przez argentyński sąd za przestępstwo podatkowe), i postanawia zaufać w kwestii zarządzania jej finansami kancelarii Juárez Veciana Abogados. Odtwarza ona strukturę podobną do tej stosowanej od 2007 roku w przypadku firm w Urugwaju, Belize, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii.

W czerwcu 2013 roku prokuratura składa wniosek przeciwko Messiemu i jego ojcu za oszukanie państwa na ponad cztery miliony euro w latach 2007-09 poprzez właśnie taką strukturę firm partnerskich. Twierdzi, że sprzedaży praw do wizerunku, która sama w sobie jest legalna, dokonano za tak małą kwotę, iż musiała być to symulacja w celu uniknięcia płacenia podatków, ponieważ realnym właścicielem i beneficjentem był nadal Messi. Pisze również, że Jorge Messi był odpowiedzialny za oszukiwanie państwa, kiedy jego syn był jeszcze niepełnoletni.

Piłkarz, jego ojciec oraz ich doradcy podkreślają, że są niewinni, ponieważ zastosowana przez nich struktura partnerska jest legalna. W sierpniu 2013 roku Messi wpłaca do Skarbu Państwa sumę, jakiej żądano, oraz odsetki w odpowiedniej wysokości za nieuregulowanie należności w terminie.

We wrześniu 2013 roku Leo Messi i jego ojciec zeznają przed sądem, że nie tylko nie mieli zamiaru oszukać państwa, ale nic nie wiedzieli o sprawie i dlatego zaufali swoim doradcom. Na podstawie tych zeznań i dowodów prokuratura nie decyduje się oskarżyć Leo Messiego o przestępstwo podatkowe, uznając, iż zawodnik rzeczywiście nie wiedział, jak zarządzano prawami do jego wizerunku i jak regulowano należności podatkowe z tego tytułu. Oskarża jednak ojca piłkarza, twierdząc, iż wymyślił on cały proceder.

Kluczowe w sprawie Leo Messiego są zeznania dwóch inspektorów podatkowych, którzy potwierdzają, że piłkarz rzeczywiście nie wiedział o całej sprawie. Jednak przedstawiciel Abogacía del Estado, instytucji reprezentującej interesy Skarbu Państwa, podtrzymuje oskarżenie przeciwko zawodnikowi, wbrew zeznaniom powołanych przez siebie świadków i kryteriom prokuratury. Właśnie dlatego Messi zasiada na ławie oskarżonych w sądzie po tym, jak jego odwołanie zostaje odrzucone.

Proces ma miejsce w czerwcu 2016 roku. Strony przedstawiają w sądzie takie same wersje wydarzeń jak wcześniej – Messi zaprzecza, że wiedział cokolwiek o sprawie, jego ojciec zrzuca z niego całą winę, uznając własną odpowiedzialność, lecz podkreślając działanie w dobrej wierze i zaufanie do doradców rodziny, a prokuratura również uwalnia piłkarza od zarzutów, ale domaga się 18 miesięcy pozbawienia wolności dla jego ojca jako pomysłodawcy procederu. Z kolei drugi z oskarżycieli, Abogacía del Estado, pozostaje nieugięty, nie tylko domagając się po 21 miesięcy więzienia dla Messiego i jego ojca, ale również porównując piłkarza do bosa mafii, który wszystko zaplanował. Cały czas należy pamiętać, że w momencie utworzenia pierwszej firmy partnerskiej Leo Messi miał zaledwie 17 lat.

 „To taka sama sytuacja jak w przypadku bosa mafii, ponieważ w każdej strukturze przestępczej jest hierarchia i podział ról i na samej górze jest gruba ryba, która nigdy nie słyszy niczego od podległych jej osób”.

Sędzia ostatecznie przychyla się do argumentów Abogacía del Estado i skazuje Leo Messiego i jego ojca na 21 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę, odpowiednio ponad dwóch milionów euro i półtora miliona euro. Obrońcy piłkarza już zapowiedzieli, że będą się odwoływać do Sądu Najwyższego. Wyrok nie jest na razie prawomocny, ale pokazuje niekonsekwencję w orzecznictwie, ponieważ mimo takich samych oskarżeń i argumentów córka króla Hiszpanii została uniewinniona.

Na podstawie ogólnego obrazu zdarzeń można wyciągać różne wnioski, ale warto przyjrzeć się wszystkiemu dokładnie przed wydawaniem jakichkolwiek osądów.

  • Ojciec Messiego chciał osiągnąć korzyści dzięki strukturze służącej unikaniu płacenia podatków. Stosowanie takich systemów (przykładem jest tutaj wspomniany wcześniej Double Irish Arrangement) może być uznane za niemoralne, ponieważ pozwalają one ludziom i firmom mającym wysokie dochody płacić mniejsze podatki niż zwykli pracownicy bez dostępu do skomplikowanych narzędzi, umożliwiających zaoszczędzenie pieniędzy na podatkach. Jednak stosowanie takich instrumentów jest zgodne z prawem. Innymi słowy Jorge Messi chciał płacić najmniejsze możliwe podatki zgodnie z prawem.
  • Doradcy Messiego cały czas bronią legalności całej sieci firm partnerskich i jako przykład na to, iż nie mieli zamiaru jej ukrywać, podają, że kiedy piłkarz osiągnął pełnoletność, dali mu do podpisania akt notarialny o przekazaniu swoich praw do wizerunku, co zapewnia dokumentowi powszechną ważność. Mimo wszystko nie byli oni ostrożni przy ich wykorzystywaniu, ponieważ zrobili to w taki sposób, że można było interpretować to jako symulację i przekręt. Właśnie ta nieostrożność doprowadziła do oskarżenia i procesu.

Wielu prawników jest zaskoczonych rozwojem sprawy z kilku powodów:

  • w sprawie zastosowano przepisy kodeksu karnego, a nie administracyjnego, jak zazwyczaj w podobnych przypadkach. José Mourinho zamknął swoją sprawę o unikanie płacenia podatków, wpłacając wymaganą kwotę, odsetki i grzywnę do Skarbu Państwa. Iker Casillas nie musiał nawet płacić grzywny, ponieważ w jego przypadku Skarb Państwa uznał, że piłkarz nie próbował go oszukać. Inne sprawy, np. Xabiego Alonso i Rafaela Nadala, zostały rozwiązane bez rozgłosu.
  • Messi otrzymał surowszy wyrok niż jego ojciec, który zdaniem prokuratury był pomysłodawcą procederu. Inne głośne medialnie sprawy w Hiszpanii miały zupełnie inne zakończenie – uznano np., że dorosła córka króla Juana Carlosa infantka Cristina nie była świadoma, że popełnia przestępstwo, ale sąd, przychylając się do zdania Abogacía del Estado, stwierdził, iż 17-letni Messi oszukiwał państwo z premedytacją, był głównym autorem procederu i wciągnął we wszystko ojca jako swojego wspólnika.
  • Przedstawiciel Abogacía del Estado podtrzymał oskarżenie wobec Leo Messiego, sprzeciwiając się tym samym prokuraturze. Należy podkreślić, że jego zadaniem jest obrona interesów Skarbu Państwa, a polega ona na odzyskiwaniu należnych podatków wraz z odsetkami. Groźba więzienia jest powszechnie stosowana, aby osiągnąć porozumienie, dzięki któremu można uniknąć procesu i przyspieszyć zwrot należnych kwot do Skarbu Państwa. W sprawie Messiego przedstawiciel Abogacía del Estado chciał jednak dla piłkarza kary pozbawienia wolności, co nie zdarza się często.

To właśnie z powodu innego potraktowania Messiego niż innych osób oskarżonych o podobne przestępstwa wielu kibiców Barcelony zaczęło kwestionować proces. Mimo że niezręczna kampania wspierająca Argentyńczyka zainicjowana przez klub może prowadzić do nieporozumień, ponieważ niektórzy interpretują ją jako usprawiedliwianie popełnienia przestępstwa, zdecydowania większość barcelonistów nie chce bronić zachowania Messiego. Nie proszą oni o łagodne traktowanie gwiazdy, ale potępiają tak surowe potraktowanie człowieka, który był ofiarą, szczególnie ze strony przedstawiciela Abogacía del Estado, nieugiętego w swoich staraniach, aby posadzić piłkarza na ławie oskarżonych, i wykorzystującego medialny rozgłos, by zaszkodzić jego wizerunkowi. Zdołał on doprowadzić do wydania surowego wyroku, który stoi w absolutnej sprzeczności ze zwyczajowymi porozumieniami, jakie są zawierane jeszcze przed procesem i ograniczają się do zapłaty przez winnego należnej kwoty wraz z odsetkami.

To, że na czele Abogacía del Estado stoi Marta Silva de Lapuerta, znana fanka Realu Madryt i członkini zarządu klubu w latach 2000-2006, za czasów Florentino Péreza, prowadzi do podejrzeń o niesprawiedliwe traktowanie osoby, która obecnie jest największym podatnikiem w Hiszpanii. Państwo uzyskało od Leo Messiego już ponad 100 milionów euro.

Mamy nadzieję, że ten artykuł pomoże w lepszym zrozumieniu problemów Leo Messiego z hiszpańskim Urzędem Skarbowym, gdyż przedstawia on kontekst całej sytuacji i kluczowe informacje o tej niezwykle delikatnej sprawie, na temat której większość opinii publicznej jest dezinformowana przez nierzetelne materiały dziennikarzy, mających na uwadze jedynie wskaźniki oglądalności.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (43)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze