Ostatnie rozmowy Claudio Bravo i Marca-André ter Stegena z klubem mogą poskutkować tym, że któryś z bramkarzy odejdzie z Camp Nou. Jak donosi kataloński Sport, klub przygotował się na tę ewentualność. Barcelona w takim wypadku sprowadzi Diego Alvesa, którego Valencia chce się pozbyć, gdyż nie jest w stanie sprostać jego wymaganiom finansowym.
Barça poinformowała ter Stegena i Bravo, że żaden z nich nie odejdzie, jeśli nie zostanie opłacona klauzula odstępnego. Za Niemca trzeba byłoby zapłacić 80 milionów euro, a za Chilijczyka połowę tej kwoty. Jeśli jednak obaj zostaliby w klubie, jeden z nich na pewno byłby niepocieszony rolą pełnioną w drużynie, a taka sytuacja z pewnością nie byłaby korzystna dla zespołu. Możliwe, że klub zdecyduje się więc sprzedać jednego z nich, najprawdopodobniej Bravo ze względu na jego wiek.
Diego Alves czeka na ostateczny telefon od Barçy i dlatego nie odpowiedzial póki co na trzy inne ofery (dwie z Premier League i jedną z ligi tureckiej). Bramkarz Valencii zrezygnował nawet z udziału w Igrzyskach Olimpijskich, czekając na ruch Barcelony. Jego marzeniem jest gra na Camp Nou, a zawodnik zdaje sobie sprawę, że Luis Enrique doceniłby jego umiejętności.
Komentarze (60)