Luisa Suáreza czeka w sobotę na Wembley wyjątkowy moment, jako że przeciwnikiem Barcelony będzie klub, w którym występował przez cztery sezony.
- Mam tam kilku przyjaciół, to bardzo dobry moment, żeby zagrać przeciwko Liverpoolowi - powiedział w wywiadzie dla Liverpoolfc.com.
- Całe szczęście, że to tylko mecz towarzyski, bo w Lidze Mistrzów lub w innym dużym turnieju granie przeciwko Liverpoolowi byłoby bardzo trudne.
- Dla piłkarza występowanie przed 90-tysięczną publicznością jest jak marzenie. Kibice Liverpoolu należą do najlepszych na świecie i myślę, że są podekscytowani możliwością zobaczenia tylu najlepszych zawodników na boisku.
- Każdy wie, że Liverpool jest w moim życiu bardzo ważny, zarówno dla mojej kariery, jak i całej mojej rodziny. Tam urodził się mój drugi syn. To dla mnie bardzo miły moment - wyznał El Pistolero.
Komentarze (9)