FC Barcelona zapłaciła wysoką cenę za zdobycie Superpucharu Hiszpanii. W meczach z Sevillą kontuzji doznali Andrés Iniesta, Jérémy Mathieu i Javier Mascherano. Jeszcze wcześniej urazu nabawił się również Marc-André ter Stegen. Przez to Luis Enrique ma nie lada ból głowy przed meczem z Betisem.
Problemy pojawiają się przede wszystkim na środku obrony. Trener Barçy ma do dyspozycji tylko dwóch stoperów – Gerarda Piqué i Samuela Umtitiego. Zmienników na tę pozycję Luis Enrique będzie musiał szukać w drużynie rezerw. Tu pojawiają się jednak kolejne problemy, bowiem Marlon nie będzie mógł zagrać z powodu problemów z uzyskaniem wizy, a występ José Antonio Martíneza oznaczałby, że zawodnik nie mógłby już potem wrócić do Barçy B.
RAC1 informuje, że Luis Enrique chce, aby Martínez trenował dziś po południu razem z pierwszym zespołem. Jednak jeśli wystąpi w spotkaniu z Betisem, zgodnie z przepisami nie będzie mógł już grać w barwach Barçy B, gdyż skończył 23 lata.
Trzecim środkowym obrońcą Barçy B, na którego Luis Enrique stawiał podczas presezonu, jest Borja López i niewykluczone, że to on znajdzie się w kadrze na mecz z Betisem.
Komentarze (57)