Samper: Jednym z powodów, dla których wybrałem Granadę, jest Paco Jémez

Julia Cicha

5 września 2016, 15:00

Marca

9 komentarzy

Po całym życiu spędzonym w La Masíi Sergi Samper rozpoczyna kluczowy dla swojej kariery sezon. Odszedł, by dostać szansę na grę w Granadzie.

Decyzja o wypożyczeniu nie jest łatwa, ale zazwyczaj trafiona.
Oczywiście, każdy chce grać i czuć się ważnym. Dlatego zdecydowałem się odejść do Granady.

Twoim trenerem będzie Paco Jémez, a styl gry drużyny jest podobny do stylu Barcelony.
To jeden z powodów, dla których wybrałem Granadę. Bardzo chcę się od niego uczyć.

Dlaczego Granada?
Z wielu powodów. Założenia sportowe, trener, jej styl też mi się podoba.

Rozmawiałeś z Saulem o Paco Jémezie?
Tak, Saul powiedział mi, że dobrze mu się z nim pracowało i bardzo mu pomógł. Mam go pozdrowić. Bardzo chcę z nim trenować.

Jak się czujesz przed pierwszym sezonem w elicie?
Chcę spróbować i grać w Primera División. Chcę być ważny i codziennie pracować.

Uważasz, że musisz poprawić swoją grę?
Wiem, że muszę poprawić defensywę. Wiem to już od jakiegoś czasu i pracuję nad tym. Zobaczymy, czy w tym sezonie mi się uda.

Jesteś wychowankiem La Masíi. Widzisz się tylko w linii pomocy czy również wyżej?
Zawsze mówię, że mogę grać na każdej pozycji w pomocy, ale najlepiej czuję się tuż przed obrońcami, z innymi zawodnikami przede mną, do których mogę podawać.

Na tej pozycji czujesz się najlepiej?
Tak, lubię być w centrum wszystkiego, otrzymywać dużo piłek, być w kontakcie i podawać do kolegów.

To prawda, że czasem bardziej można cieszyć się z asysty do kolegi niż z bramki?
Tak, kiedy asystujesz, jesteś szczęśliwy, bo osiągnąłeś swój cel.

Co czujesz, kiedy oglądasz piłkarzy, których masz przed sobą w reprezentacji do lat 21 oraz w Barcelonie?
To mnie zmienia. Kiedy ktoś dobrze asystuje, również bardziej błyszczy.

Chciałbyś czasem zatrzymać się, patrzeć na grę kolegów i cieszyć się nią?
Lubię być w kontakcie z piłką i to właśnie zawsze próbuję robić.

W reprezentacji macie przed sobą kluczowe spotkanie.
Wiemy, że nie możemy zawieść. To bardzo ważny mecz i damy z siebie wszystko.

Co mówią wam trenerzy?
Żebyśmy grali spokojnie, jak zwykle. Mamy podejść do tego pojedynku tak samo jak zawsze i na pewno pójdzie dobrze.

Co myślisz o Szwedach?
To trudni przeciwnicy, grają u siebie. Ten mecz będzie nas wiele kosztował, ale jesteśmy dobrym, zjednoczonym zespołem. Jeśli zrobimy wszystko dobrze, wygramy.

W teorii oni będą walczyć o posiadanie piłki, to wam na rękę.
Tak, na pewno zostawią nam przestrzeń z obu stron.

Jak się czujesz?
Dobrze, cieszę się z powrotu do reprezentacji. W poprzednim sezonie nie miałem tego szczęścia, ale teraz chcę wykorzystać szansę.

Granada nie miała łatwego początku okienka tansferowego, ale wzmocniła się w ostatniej chwili.
Doszło do wielu zmian, aż 17 transferów. Jeszcze nie jesteśmy zgrani, ale na pewno rozegramy dobry sezon.

Dostałeś się do pierwszej drużyny Barcelony i od razu poszedłeś na wypożyczenie. Jak przeżyłeś opuszczenie klubu?
W Barçy jestem od 6. roku życia. Zmieniałem kategorie, w których grałem, aż trafiłem do pierwszego zespołu. Trochę dziwnie będzie grać w innej koszulce.

Ktoś jeszcze zrobił to co ty?
Myślę, że jestem pierwszą osobą, która dotarła aż do pierwszej drużyny. Riverola zadebiutował w zespole, ale jestem pierwszym, który ma kontrakt.

To prawda, że świat tenisa stracił wielki talent?
Bardzo lubię tenis, jako dziecko dużo grałem. Mój brat gra zawodowo i lubię oglądać jego występy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze