Munir i Alcácer doznali bolesnych porażek w swoich debiutach w Valencii i Barcelonie. Niemniej jednak to były napastnik Barçy pokazał się z dobrej strony i zdał egzamin na Mestalla.
Munir mógł zostać bohaterem Valencii, która spektakularnie odrobiła straty do Betisu. W nieco mniej niż pół godziny napastnik miał trzy dobre okazje do strzału na bramkę Adána. To on przyczynił się do zdobycia gola na 2:2, a strzałem z daleka niemal dał swojej nowej drużynie zwycięstwo. Piłkarz czuł się wygodnie i miał dużą swobodę w ataku. Koledzy chętnie szukali go na bosku, a wspierały go nawet wymagające trybuny na Mestalla. Mimo porażki po bramce Rubena Castro Munir może zaliczyć ten debiut do udanych.
Tego samego nie można powiedzieć o Alcácerze. Wpasowanie się do ataku Barçy nie jest łatwe, a podczas 66 minut spędzonych na murawie Hiszpan zanotował tylko jeden strzał. Raz został złapany na spalony i wykonał 21 podań. To niezbyt dobre statystyki, które pokazują, że Alcácer potrzebuje jeszcze zgrać się z tridente. Barça przegrała ostatecznie 1:2.
Odmienne debiuty Munira i Alcácera
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (58)