Neymar: Zostałem w Barçy, bo tu czuję się jak w domu

Julia Cicha

15 września 2016, 22:16

Mundo Deportivo

16 komentarzy

Neymar wziął dziś udział w akcji promocyjnej marki Gillette. Z tej okazji zorganizowano również konferencję prasową, pierwszą od czasu powrotu Brazylijczyka do Barcelony. Poniżej prezentujemy niektóre wypowiedzi napastnika.

Reprezentacja: Jestem dumny z bycia liderem reprezentacji Brazylii. To owoc wielkiej pracy, ale nie jestem jedynym liderem, mamy również innych młodych zawodników. Trzeba przypisywać zasługi wszystkim, bo są bardzo ważni. Przeżywaliśmy trudne chwile, ale zawsze mieliśmy dobrych piłkarzy. Teraz szukamy własnej tożsamości, trener próbuje wypracować z nami styl, ale Brazylia to Brazylia. Z dobrym szkoleniowcem możemy iść do przodu.

Tridente: Nie jest łatwo strzelać bramki. W trójkę z Messim i Suárezem bardzo się staramy, by pomóc drużynie asystami i golami. Najważniejsze są zdobywane tytuły. Sekretem tridente jest stawanie się lepszym każdego dnia. Takie jest życie. Zawsze musimy grać dobrze, coraz lepiej, strzelać coraz więcej bramek. Mam nadzieję, że uda nam się zdobyć więcej niż 130 goli. Dobrze rozumiem się z Messim, to łatwe. Jest najlepszym piłkarzem, jakiego widziałem, zawsze wiem, że piłka do mnie dojdzie. Rzuty wolne to kwestia koleżeństwa, zawsze sobie pomagamy. Leo dużo dla mnie zrobił, dzięki niemu mogłem zdobyć bramkę z Celtikiem.

Oferty: Dużo rozmawiamy z różnymi osobami, nie tylko z jedną. Zdecydowałem się zostać, bo tutaj czuję się w domu, z kolegami i Barçą jestem szczęśliwy. To moje miejsce. Nie mogę potwierdzić, czy PSG oferował mi 40 milionów. Nie lubię rozmawiać o liczbach. Rozmawialiśmy z wieloma drużynami, ale zostałem i jestem tu szczęśliwy. Nie widzę się poza Barceloną, nie umiem sobie tego wyobrazić. Czuję się ważny i mam nadzieję, że pomagam drużynie. Chcę po raz kolejny znaleźć się na podium Złotej Piłki. Ciężko jest wskazać faworyta, według mnie jest nim Messi, ale Cristiano też zdobył tytuły.

Nowy sezon: Uważam, że to będzie dla nas wspaniały sezon. Pracujemy, by osiągnąć sukces i cieszyć się grą na boisku. W zeszłym roku nie wygraliśmy Ligi Mistrzów, ale udało się zdobyć inne puchary. Teraz trzeba myśleć o przyszłości.

Przyszłość: Nigdy nie myślałem, by zostać trenerem. Kiedy skończę karierę, będę chciał być z rodziną. Nie wiem, co zdarzy się za dziesięć, piętnaście lat.

Reprezentacja Kolumbii: Kolumbia bardzo się rozwinęła, ma świetnych graczy, takich jak James i Cuadrado. To dobra drużyna. Byłem zadowolony ze zwycięstwa nad nimi w eliminacjach oraz z bramki. Przepraszam, ale taka jest moja praca [śmiech].

Wygląd: Nigdy nie miałem brody, tylko lekki zarost. Tak wolę. Messiemu pasuje blond, może tak jest nawet lepiej, bo normalnie nie jest przystojny [śmiech].

Przepisy: Gdybym mógł zmienić jakąś zasadę w piłce nożnej... byłoby to karanie za świętowanie zdobytego gola z kibicami. Wcześniej nie dawano za to żółtej kartki, teraz już tak. Trzeba biec, bo jeśli się stanie, sędzia może pokazać kartkę.

Dzieciństwo: Chciałem grać w piłkę tak jak mój idol Robinho. Chciałem występować w Santosie, Barçy i reprezentacji. I udało się, spełniłem marzenia. Nie chcę, by to się skończyło. Jestem wdzięczny tym, którzy mi pomogli. Już o nic ich nie proszę. Biblia? Miałem szczęśliwe dzieciństwo, mój tata robił wiele dla mnie i siostry. Kupiłem mu dom i jestem z tego dumny. Chodziłem do kościoła z rodziną, mam na półce obrazek, który ma chronić mnie od złego. Przed meczem modlę się z rodziną i dziękuję Bogu za to, co robi w moim życiu. Zawsze będę pamiętał o dzieciństwie, było szczęśliwe mimo kilku problemów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze