MD: Barcelona nie może spuszczać oczu z Dybali

Dariusz Maruszczak

28 września 2016, 16:20

Mundo Deportivo

36 komentarzy

Barcelona potrzebując wzmocnić swoją kadrę na kilku pozycjach, nie miała środków na kupienie wielkiej gwiazdy tego lata. Nie oznacza to jednak, że w przyszłości klub nie spróbuje kupić jednego z obserwowanych piłkarzy. Paul Pogba przeszedł co prawda do Manchesteru United, ale Paulo Dybala pozostał w Turynie i wciąż pozostaje na celowniku Barçy.

Denis Suárez, Andre Gomes, Lucas Digne, Paco Alcácer i Samuel Umtiti. Pięciu piłkarzy w wieku 22-23 lat, do których można dodać Jaspera Cillessena, kupionego po decyzji Claudio Bravo o opuszczeniu Barcelony. Sprowadzenie ich wszystkich za sumę podobną do transferu Pogby, świadczy o tym, że kupno wielkiej gwiazdy było w minionym okienku transferowym nieosiągalne pod względem ekonomicznym. Przynajmniej jeżeli Barça zamierzała wzmocnić kadrę zespołu na co najmniej kilku pozycjach. Decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami Luisa Enrique, który po jakimś czasie stwierdził, że ma najmocniejszą drużynę, odkąd jest trenerem Barcelony.

Droga sprowadzania młodych zawodników jest obecnie kierunkiem rozwoju Barçy. Co tydzień zadaniem klubowych scoutów jest obserwacja młodych talentów, ale także pierwsze kontakty z przyszłymi gwiazdami piłki. Ci młodzi gracze mają świadomość, że nie mogą natychmiast trafić na Camp Nou i znajdując się w innej ekipie, czekają na swoją szansę. Z Messim, Neymarem, Suárezem, Iniestą, Piqué, Busquetsem, Albą, Rakiticiem i Sergim Roberto grającymi na pełnych obrotach, wejście do tej orkiestry nie jest prostym zadaniem.

Aby trafić do Barcelony, a następnie w niej grać, trzeba być niekwestionowaną gwiazdą (która zazwyczaj kosztuje gigantyczne pieniądze), lub być materiałem na takową. W La Masíi, albo tysiące kilometrów od niej. Przykładem jest Ousmane Dembele, którego Barça chciała sprowadzić za wszelką cenę. Robert Fernández nie był jednak w stanie go kupić. Francuz wolał regularną grę w Borussii Dortmund. Dembele jest jednak tak dobry, że w przyszłości może otrzymać kolejną szansę na grę w Barcelonie. Napastnik jest z rocznika 1997, któremu Blaugrana często poświęca swój czas. W tym właśnie roku urodził się też np. Ante Corić, o którym włoska prasa rozpisywała się w kontekście meczu Dinama Zagrzeb z Juventusem. Młodym Chorwatem ma być zainteresowane niemal pół Europy. Jego kontrakt wygasa w 2020 roku, a koledzy Coricia mówią o nim, że będzie drugim Zvorimirem Bobanem. Inni z kolei porównują go do Roberta Prosineckiego, byłego piłkarza Realu Madryt i Barcelony.

Oprócz Coricia, który pojechał z reprezentacją Chorwacji na mistrzostwa Europy do Francji, wiele mówiło się wczoraj o Paulo Dybali. Jest to jeden z tych graczy, których Barcelona nie mogła sprowadzić z powodu konieczności wzmocnienia także innych pozycji. Ale jeśli piłkarze sprowadzeni latem się sprawdzą, nie będzie można spuszczać z oczu Paulo Dybali, ponieważ jest to piłkarz o wyjątkowych zdolnościach. W pewnym momencie przyszłego sezonu Barça może być zdolna postawić wszystko na jedną kartę, by go sprowadzić, a tą kartą będzie z pewnością As.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (36)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze