Jednym z antybohaterów Barcelony w spotkaniu na Balaídos był Jérémy Mathieu, który w 33. minucie meczu pechowo pokonał bramkarza własnej drużyny.
Do tej samej bramki Francuz trafił dwa sezony temu, jednak wówczas był to gol dający Barcelonie zwycięstwo na trudnym terenie. Tym razem Mathieu trafił do bramki strzeżonej przez Marca-André ter Stegena, próbując wybijać piłkę w pierwszej połowie spotkania. Zrobił to jednak na tyle niefortunnie, że podwyższył prowadzenie Celty na 3:0. Akcja zrodziła się po stracie piłki przez Ardę Turana w środkowej części boiska i złym wybiciu przez Gerarda Piqué.
Komentarze (16)