Na konferencji prasowej przed meczem z Barceloną Pep Guardiola podkreślił, że nie dzwonił do żadnego członka tridente Blaugrany, aby namówić go do przejścia na Etihad Stadium.
Utrzymanie filozofii: „Chcę dobrze bronić i atakować, ale nie zmieniać sposobu myślenia o futbolu na jeden mecz… Nie ma na to czasu, to niemożliwe. Piłkarze by mi nie uwierzyli. Trzeba kontrolować wszystkie aspekty gry i być sobą w największym możliwym stopniu”.
Emocje związane z powrotem: „Wróciłem już półtora roku temu. To zawsze wyjątkowe, ponieważ Barcelona jest częścią mojego życia. Tu się wychowywałem. Mieszka tu moja rodzina i jestem szczęśliwy, że wróciłem. Gra przeciwko najlepszej drużynie to dla nas dobry sprawdzian”.
Gra przeciwko Messiemu: „Gram przeciwko Barcelonie, nie przeciwko Messiemu. Leo jest jednak najlepszym piłkarzem Barcelony. Cieszę się, że wyleczył już kontuzję i wraca do gry. Zawsze przyjemnie jest oglądać go w akcji. Cieszę się, że może zagrać”.
Początek projektu: „Tak, ten mecz pokaże, na jakim poziomie jesteśmy. Potrzebujemy punktów. Jestem tu jeszcze za krótko, aby coś zmienić. Cały czas poznaję zawodników i potrzebuję czasu”.
Jak grać z Barçą?: „Zawsze myślałem o wspaniałych piłkarzach Barcelony. Musimy być agresywni bez piłki i sami utrzymywać się w jej posiadaniu. Chcemy mieć piłkę przed długi czas. Trafiliśmy na ciężkiego przeciwnika w naszym pierwszym sezonie”.
Czy próbował sprowadzić piłkarzy Barçy?: „Nie dzwoniłem do żadnego piłkarza. Wiem, że niektóre wojny są z góry przegrane. Dobrze by było, gdyby porównano różne wersje. Zadzwoniłem do Thiago, ponieważ jego agent jest moim bratem, i powiedział mi, że szalenie chce grać. Dwa czy trzy lata temu zadzwoniłem do Neymara, żeby przeszedł do Barçy. Prosił mnie o to Rosell. Później w Nowym Jorku powiedzieli mi, że nie było to pewne, i zaprosiłem go do Bayernu. Rozmawiałem z nim i powiedziałem mu, że jeśli może przejść do Barçy, niech tam idzie, ale jeśli nie… Tego lata nie dzwoniłem ani do Messiego, ani do Suáreza, ani do Neymara, ani do Iniesty. Dowiedziałem się, że ter Stegen chce grać, i do niego zadzwoniłem. Jeśli dzwonię do jakiegoś piłkarza Barcelony, to dlatego, że nie gra. To moje prawo, bo Barça dzwoni także do zawodników City. Najbardziej życzę sobie tego, aby Messi zakończył tu karierę, ale być może pewnego dnia będzie chciał grać zagranicą albo żeby jego dzieci mówiły po angielsku. Jeśli postanowi odejść, ale oby nie, na pewno od razu zgłosi się po niego siedem czy osiem klubów, ale to on podejmie decyzję. Na szczęście mogłem dzisiaj się wypowiedzieć na ten temat. Jeśli ci, którzy publikowali takie informacje i mają dobre relacje z Bartomeu, mi nie wierzą, niech do niego zadzwonią i zapytają”.
Piqué i reprezentacja: „Piqué jest dorosły, jeśli tak postanowił, wydaje mi się to dobrą decyzją. Szanuję osoby, które znacznie pomogły mi stać się takim trenerem, jakim jestem dziś, i życzę im wszystkiego najlepszego”.
Luis Enrique: „Cieszę się, że dobrze mu idzie. Już w Barçy B widziałem, że jest wyjątkowy. Jest szczery, bezpośredni i pracowity. Osiągnął wielkie sukcesy i oby to nie był koniec i mógł pozostać tu jeszcze przez wiele lat. Drużyna poprawiła się w wielu aspektach w porównaniu do mojej kadencji. Obyśmy jutro mogli rozegrać dobry mecz i wystraszyć Barcelonę. Kiedy Barça wygrywa, zawsze jestem zadowolony”.
Posiadanie piłki: „Nie jest łatwo zabrać piłkę Barcelonie. Camp Nou to jej twierdza. Barça znakomicie się organizuje i kontratakuje, kiedy nie ma piłki. Mieliśmy okazję widzieć ją grającą w różnych systemach. Znam jej styl i jakość”.
Komentarze (15)