Pep Guardiola podkreślił po meczu z Barceloną, że do momentu wykluczenia Claudio Bravo jego zespół walczył z gospodarzami jak równy z równym.
– Z Barceloną trudno jest grać w jedenastu, a co dopiero w dziesiątkę. Do momentu wykluczenia Bravo mecz był otwarty, kontrolowaliśmy grę, przedostawaliśmy się w pole karne Barçy i stwarzaliśmy okazje do zdobycia bramki. Po czerwonej kartce to było już inne spotkanie. Jednak to część gry. Bravo wyciągnie wnioski i nadal będzie grał w takim samym stylu. Piłka nożna to gra błędów i nie stracę do niego zaufania. Wie, co zrobił, ale ma ogromne doświadczenie. Jest jednym z najlepszych bramkarzy ostatniej dekady, nie mam co do tego wątpliwości. Popełnił błąd i on jest z tego powodu najbardziej rozczarowany. To był ciężki mecz, ponieważ mamy nową drużynę i zagraliśmy ambitnie, przedostawaliśmy się w pole karne Barçy i stwarzaliśmy okazje. Mało brakowało nam do strzelenia gola, a później Fernandinho się poślizgnął. Pamiętam również nasze późniejsze okazje. Dobrze zakończyliśmy pierwszą połowę i rozpoczęliśmy drugą. Potem w dziesiątkę było bardzo ciężko. Gratuluję Barcelonie zwycięstwa – powiedział Guardiola.
– Można ustawić się z tyłu i wygrać, ale nie wiem, jak to się robi, dlatego zrobiliśmy to, co zrobiliśmy. Jesteśmy stworzeni do atakowania. Pokonanie Barçy jest trudne, ale próbowaliśmy. Ogólnie mam wrażenie, że zagraliśmy dobrze i odważnie, jednak Barcelona potrafi zaszkodzić rywalowi w ataku i umiejętnie posyłała długie piłki – dodał.
– Wiemy, że Barça ma z przodu piłkarzy o ogromnej jakości i potrafi ukarać przeciwnika, jednak do momentu wykluczenia Bravo czułem, że mecz jest otwarty – podkreślił Pep, który dodał: – myślę, że podarowaliśmy rywalom zbyt wiele, ale mamy październik, a nie ćwierćfinały. Przed nami spotkania, w których możemy wywalczyć awans. Przeanalizujemy, co się stało.
Odnośnie absencji Agüero Guardiola powiedział: – miał się dobrze. Zdecydowaliśmy, że nie powinien zagrać. Rozmawiałem z nim i dobrze to przyjął.
Nie zabrakło także odniesienia do Leo Messiego: – zawsze wydawał mi się bardzo dobry. Kiedy go poznałem, już robił takie rzeczy. I robi je cały czas.
Na koniec Pep Guardiola został zapytany, czy to jego najgorsza porażka w karierze. – Najgorsza była ta z Realem w Monachium, ponieważ w tamtym meczu nie podjęliśmy właściwych decyzji – zaznaczył szkoleniowiec z Santpedor.
Komentarze (17)