FCBarca.com w Walencji: Barça przepłaciła za Alcácera

Julia Cicha

20 października 2016, 12:25

49 komentarzy

W ramach kontynuacji serii "FCBarca.com w..." przeprowadziłam ostatnio wywiad z kibicem Valencii. Mimo że nie jest socio, Juanra kibicuje drużynie od dziecka, co zawdzięcza głównie swojemu tacie. W wolnym czasie ogląda również spotkania Ekstraklasy, a jego wiedza na temat polskiej piłki nożnej jest imponująca.

Dlaczego Valencia traci aż tyle punktów? Co się stało z drużyną, która kilka lat temu była trzecią siłą w Hiszpanii?
Pierwszy sezon Nuno w Valencii był spektakularny, jednak zdestabilizował nieco klub. Nuno chciał przejąć również funkcję dyrektora sportowego, co spowodowało nieporozumienia w kwestii transferów. Doszło do dymisji części zarządu, a kibice nie byli zadowoleni. Do tego dodaj jeszcze kiepski początek sezonu, możliwe ośmieszenie się, jedną z najbardziej przystępnych grup w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów i trzech trenerów w trakcie jednego sezonu.

Czego oczekujesz w tym sezonie? Liczysz jedynie na utrzymanie Valencii w Primera División?
Patrząc na skład, Valencia może walczyć o czwarte miejsce z Sevillą, Athletikiem i Villarrealem. Naszym celem jest powrót do Ligi Mistrzów, chociaż fatalny początek sezonu komplikuje nieco sprawę. Trzeba będzie zobaczyć, jak Prandelii wpasuje się w drużynę i jak będzie ona działać pod jego wodzą. Tracimy 7 punktów, a zostało jeszcze 30 kolejek, w tym czasie wiele się zmieni w tabeli.

Co myślisz o przygodzie Neville’a? Dostał za mało czasu na zbudowanie drużyny?
Nie, Neville przyszedł do Valencii, bo tak chciał Peter Lim, który ma najwięcej udziałów w klubie. Neville nie był wcześniej trenerem, a komentarorem Sky Sports. Wyobrażacie sobie Dariusza Szpakowskiego trenującego Legię? To było coś podobnego. Gary Neville odszedł, będąc najgorszym trenerem w historii, biorąc pod uwagę liczbę punktów zdobytych na mecz. Niestety jego następca pobił to osiągnięcie [śmiech].

W jednym z poprzednich wywiadów na naszej stronie kibic Getafe powiedział, że fani Valencii nie umieją odpowiednio zareagować na złą grę swojej drużyny, nie bronią jej wtedy, gdy powinni. Zgadzasz się z tym?
Kibice Valencii mają w sobie dużo pasji i często krytykują to, co im się nie podoba. Kiedy drużyna gra z sercem i chęcią wygrania, fani zawsze ją wspierają i noszą na rękach, bez względu na rezultaty. Nie wydaje mi się, by różniło się to bardzo od zachowania kibców innych drużyn.

Latem doszło do wielu kontaktów między Barçą a Valencią. Jak oceniasz wypożyczenie Munira i transfer Montoi?
Suso i Robert są w dobrych relacjach, co powoduje dużą aktywność między klubami. Munir jest w sytuacji podobnej do Alcácera: ma dobre okazje bramkowe, ale nie potrafi ich wykorzystać. Wydaje się, że Valencia w końcu zaczęła jakoś grać, zmieniła styl i będzie trzeba uważać na Munira i zobaczyć, jak się dostosuje. Z kolei Montoya przyszedł za darmo jako zastępca Barragana i na razie spisuje się bardzo dobrze, choć czasem jest zbyt rozkojarzony w defensywie.

Co sądzisz o pechu Alcácera w pierwszych miesiącach w Barcelonie? Potrzebuje więcej minut na boisku czy nie pasuje do systemu Luisa Enrique?
Uważam, że jest za wcześnie na skreślanie Alcácera. Luis Suárez również miał słaby początek w Barçy. Jako kibic Valencii muszę powiedzieć, że Barcelona przepłaciła za niego. Nie zapominajmy, że w Valencii był to napastnik strzelający jedynie 11-12 bramek na sezon.

Myślisz, że Andre Gomes wróci do formy z sezonu 2014/15?
Andre Gomes jest klasowym piłkarzem i może to zrobić, wszystko zależy od tego, jak często pozwoli mu grać Luis Enrique. Musi jeszcze dopracować szczegóły w obronie i przede wszystkim poprawić regularność. Wtedy sprawi Barçy wiele radości.

Co myślisz o decyzji Piqué o zakończeniu kariery reprezentacyjnej po mistrzostwach świata w Rosji? Rozumiesz go?
Rozumiem go i zgadzam się z nim. Niektóre media atakowały go praktycznie za wszystko, był wygwizdywany nawet, gdy graliśmy u siebie. Nie rozumiem ataków na tle politycznym, on nie musi grać w reprezentacji i robi to z własnej woli.

Wiele osób uważa, że Atlético Simeone prezentuje antyfutbol. Jaka jest twoja opinia?
To wciąż jest jeden ze sposobów gry w piłkę nożną, nastawiony bardzej na rezultat niż na spektakl. Kiedy Valencia zdobyła dublet w 2004 roku, grała właśnie w ten sposób. Natomiast nie podoba mi się, że sędziowie na zbyt wiele im pozwalają.

Od kilku lat liga hiszpańska jest zdominowana przez trzy drużyny. Co można zrobić, by więcej zespołów takich jak Atlético mogło włączyć się do walki o mistrzostwo?
Przede wszystkim należy uregulować sprawę dochodów z praw telewizyjnych. Nie może być tak, że ostatnia drużyna zarabia 120 milionów euro mniej niż pierwsza. Tworzy się coraz większa przepaść między klubami, co nie sprzyja otwartym rozgrywkom.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (49)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze