Douglas: W Barcelonie każdego dnia przychodziłem do domu z płaczem

Majerr

20 października 2016, 15:30

Mundo Deportivo

62 komentarze

Przebywający na wypożyczeniu w Sportingu Gijón Douglas udzielił wywiadu, w którym odniósł się do ciężkiego okresu, przez jaki przechodził na Camp Nou.

– Zawsze byłem optymistą. Od małego marzyłem o tym, aby zostać piłkarzem. Wiedziałem, że będzie ciężko, ale rozwijałem się. Teraz jest tak samo. W Barcelonie przeszedłem przez skomplikowane chwile, który były spowodowane kontuzjami. Każdego dnia przychodziłem do domu z płaczem, ale taka była rzeczywistość. Musiałem stawić temu czoła i podążać naprzód – wyznał zawodnik grający w Sportingu Gijón.

– Otoczenie zawsze było wobec mnie krytyczne. To ono, oprócz odniesionych kontuzji, które musiałem przezwyciężyć, prowadziło do tego, że w mojej głowie pojawiał się nieprawdopodobny mętlik. Muszę jednak pozostawać silny dla mojej rodziny oraz dla tych, którzy mnie kochają – powiedział Douglas.

Na koniec Brazylijczyk odniósł się także do niektórych nieprawdziwych informacji, które pojawiały się w mediach (jak choćby wiadomość o kontuzji odniesionej w klubowym autokarze): – tamtego dnia czułem się źle. Doznałem przeciążenia, dlatego wykonano masaż. Później napisali, że byłem kontuzjowany, ale to nieprawda. Takie szczegóły mnie smucą. Po pierwszym meczu towarzyskim, w którym zagrałem, obciążone zostały łydki, a również napisano, że byłem kontuzjowany. To mnie boli – zakończył Douglas.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (62)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze