Przed rozpoczęciem dzisiejszego meczu pomiędzy Manchesterem City a FC Barceloną Etihad Stadium zagłuszyło gwizdami hymn Ligi Mistrzów, co tak jak w przypadku Camp Nou nie było niczym nowym.
Fani The Citizens, podobnie jak kibice Barcelony, nie mają najlepszych skojarzeń związanych z UEFA. Anglicy mają pretensje do europejskiej organizacji z dwóch powodów. Pierwszy z nich dotyczy sankcji związanej z finansowym Fair Play, jaka w 2015 roku została nałożona na klub z Etihad Stadium.
Oprócz tego fani City nie mogą zapomnieć UEFA, że w 2014 roku, gdy Anglicy grali z CSKA Moskwa, na stadion weszli niektórzy kibice rosyjskiego zespołu, choć mecz miał się odbyć przy zamkniętych trybunach. Ostatecznie na stadion nie wszedł żaden kibic Manchesteru City, a fani The Citizens odebrali to działanie jako brak szacunku ze strony UEFA.
Komentarze (4)