Barcelona traci 75% goli po własnych błędach

Dariusz Maruszczak

2 listopada 2016, 14:00

Mundo Deportivo

41 komentarzy

Nie ma wątpliwości, że potencjał ofensywny Barcelony jest jednym z największych na świecie. Dużym problemem pozostają jednak błędy w defensywie, które przysparzają drużynie wielu problemów, a rywalom stwarzają okazje do zdobywania bramek.

W dotychczasowych szesnastu spotkaniach Barça straciła szesnaście goli, a więc statystycznie co mecz traci jedną bramkę. Dwanaście z tych trafień było efektem indywidualnego bądź zbiorowego błędu lub też niefortunnego zagrania któregoś z piłkarzy Blaugrany.

Luis Enrique zdaje sobie sprawę z konieczności poprawy gry w obronie. Na wczorajszej konferencji prasowej po spotkaniu z Manchesterem City trener Barçy wyraził swój żal z powodu popełnionych przez jego podopiecznych błędów indywidualnych, które przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy po wspaniałych pierwszych 40 minutach gry w wykonaniu jego zespołu.

Rok temu na tym etapie sezonu Barcelona miała 23 stracone bramki, ale wpływ na ten fatalny dorobek miały przede wszystkim trzy pojedynki, w których drużyna straciła po cztery gole: konfrontacja z Sevillą w Superpucharze Europy, pierwsze starcie o Superpuchar Hiszpanii z Athletikiem i spotkanie z Celtą na Balaídos w La Lidze.

Zobaczymy, czy Barcelona dalej będzie iść tą drogą, czy jednak przezwycięży powracające problemy z grą w obronie. W dużej mierze właśnie od tego będzie zależało, czy sezon zakończy się dla niej sukcesem. Atakiem wygrywa się mecze, ale obroną zdobywa się trofea.

Bramki stracone przez Barcelonę po błędach defensywy:

  • Barcelona - Betis 6:2 - defensorzy Barcelony nie potrafili przeciąć dośrodkowania Rubena Castro. Napastnik wykorzystał to, że piłka odbiła się od Sergiego Roberto, i trafił do siatki.
  • Barcelona - Alavés 0:1 - Javier Mascherano nie upilnował w polu karnym Deyversona.
  • Barcelona - Alavés 1:2 - fatalny kiks Mascherano i brak zdecydowanej interwencji Aleixa Vidala sprezentowały bramkę Ibaiowi Gómezowi.
  • Barcelona - Atlético 1:1 - kolejny błąd Mascherano. Tym razem Argentyńczyk poślizgnał się, otwierając drogę do bramki Ángelowi Correi.
  • Borussia Mönchengladbach - Barcelona 1:0 - strata w środku pola Sergio Busquetsa doprowadziła do kontrataku i gola Thorgana Hazarda.
  • Celta Vigo - Barcelona 1:0 - niedokładne podanie ter Stegena, Busquets nie przejmuje piłki, a rywale korzystają z zamieszania w obronie, otwierając wynik spotkania.
  • Celta Vigo - Barcelona 2:0 - Busquets nie potrafił umiejętnie wybić piłki głową, a Piqué nie zdążył zablokować strzału Iago Aspasa.
  • Celta Vigo  - Barcelona 3:0 - samobójcza bramka Jérémy'ego Mathieu.
  • Celta Vigo - Barcelona 4:2 - wybijając piłkę, ter Stegen trafia w Pablo Hernándeza, przekreślając szanse Barçy na remis.
  • Valencia - Barcelona 2:1 - na tę bramkę złożyło się kilka czynników. Najpierw doszło do złego wybicia piłki głową przez Lucasa Digne'a, a następnie w polu karnym Barcelony część piłkarzy próbowało złapać rywali na spalonym, ale Andre Gomes i Busquets złamali linię. W rezultacie niepilnowany Rodrigo trafił do siatki.
  • Manchester City - Barcelona 1:1 - błąd Sergiego Roberto przy wyprowadzaniu piłki.
  • Manchester City - Barcelona 2:1 - faul Busquetsa przed polem karnym. Przy strzale De Bruyne z rzutu wolnego ter Stegen mógł i powinien zachować się znacznie lepiej.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (41)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze