Samuel Umtiti udzielił wywiadu dla France Football, w którym mówił m.in. o swoim uwielbieniu dla Iniesty, Leo Messim i początkach kibicowania Barcelonie.
Umtiti ma okazję grać w klubie, który podziwiał od dziecka, w otoczeniu najlepszych piłkarzy świata. Jak sam przyznaje, pierwszym zawodnikiem, który go zachwycił, był Andrés Iniesta. – Ma zdolność sprawiania, że to, co skomplikowane, staje się proste. Jego wizja gry jest wyjątkowa. Nie pozbywa się przeciwnika zwodem jak Neymar, tylko przyjęciem piłki – przyznał francuski obrońca.
– Począwszy od bramkarza, wszyscy zawodnicy Barçy są bardzo dobrzy technicznie – stwierdził. Nie mogło zabraknąć również słów uznania wobec Leo Messiego: – ma ogromną łatwość gry z piłką przy nodze i wrodzony talent, choć dużo pracuje. Na treningach robi rzeczy wyjątkowe. Czasami mija nas wszystkich, jakbyśmy byli pachołkami, również mnie.
Stoper wyjawił, że zakochał się w Barcelonie Franka Rijkaarda przez „kulturę zwycięstwa” drużyny z Ronaldinho i Deco w składzie. Stwierdził nawet, że gra Barçy za czasów Pepa Guardioli bardziej go nudziła. – Była mniej pasjonująca. Mówiłem swoim kolegom: „uwielbiam Barçę, ale kiedy utrzymuje się przy piłce przez dziesięć lat, to jest nudne”. Później gra drużyny znowu się zmieniła – powiedział.
23-latek zapewnił, że czuje się bardzo akceptowany w Barcelonie i jest integralną częścią szatni. Choć już dużo lepiej posługuje się hiszpańskim, wciąż pobiera lekcje tego języka.
Umtiti przyznał też, że nie miał czasu, aby odwiedzić klubowe muzeum, ale jak sam mówi: „trofeum Ligi Mistrzów chcę wygrać, a nie zobaczyć w witrynie”.
Komentarze (35)